To Jarosława Kaczyńskiego tygodnik „Wprost” uhonorował w tym roku nagrodą "Człowieka Roku 2015". Redakcja tygodnika w uzasadnieniu zauważa, że prezes Prawa i Sprawiedliwości posiada w dzisiejszej Polsce pozycję i wpływy, o jakich rodzimi politycy podczas ostatnich trzech dekad mogli jedynie marzyć.

Prezes partii, działacz, prawnik

Jarosław Aleksander Kaczyński urodził się 18 czerwca 1949 roku w Warszawie, jest doktorem nauk prawnych i politykiem. W okresie PRL działał w opozycji demokratycznej. Twórca i prezes polskich partii politycznych takich jak Porozumienie Centrum oraz Prawo i Sprawiedliwość. Pełnił funkcję senatora I kadencji Senatu, a także przez wiele lat posła na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej. Pełnił funkcję Prezesa Rady Ministrów od 14 lipca 2006 do 16 listopada 2007. Kandydował na urząd prezydenta RP w 2010 roku.

Dalej w uzasadnieniu przyznania nagrody czytamy, że #Jarosław Kaczyński jako niekwestionowany przywódca tej części sceny politycznej, która jako jeden obóz, partia Prawo i Sprawiedliwość, zdobyła całą władzę w Polsce. W konsekwencji może swobodnie wyznaczać kierunki polityki wewnętrznej oraz zagranicznej.

Z jakimiś hasłami Kaczyński szedł po zwycięstwo?

Zanim Jarosław Kaczyński zdobył tę pełnię władzy, już jako przywódca obozu, który zmierzał po zwycięstwo, jasno i wyraźnie formułował program, który miał przynieść sukces wyborczy.

Praca, satysfakcjonujące wynagrodzenie, mieszkanie dla każdego, pewna i solidna służba zdrowia, wysokie emerytury - to były główne cele zawarte w programie PiS. To o nich właśnie mówił Jarosław Kaczyński podczas kampanii wyborczej. Według słów Kaczyńskiego, ludzie w Polsce mieli dość egoistycznego i niszczącego państwo, tak zwanego "systemu Tuska". Kaczyński dawno już zauważył i wykorzystał to w swym programie, że zagubieni Polacy potrzebują wizji, czegoś na kształt projektu dla Polski i tylko Prawo i Sprawiedliwość może ten projekt zrealizować. Człowiek Roku tygodnika "Wprost" od dawna był przekonany, że właśnie taki program ma.

Pełnia władzy - wyjątkowy sukces

Tygodnik "Wprost" ocenia, że Kaczyński w pewnym momencie zrozumiał skutki negatywnej kampanii, jaką przez wiele lat prowadziła przeciw niemu praktycznie cała stojąca w opozycji do PiS część sceny politycznej. Wynikiem tych przemyśleń było trudne i ryzykowne posunięcie: nie wziął on sam udziału w wyborach prezydenckich - jako kandydata swojego obozu zaproponował Andrzeja Dudę. Natomiast w wyborach parlamentarnych jako przyszłego premiera wskazał Beatę Szydło.

To właśnie te i podobne decyzje przyniosły rezultat w postaci wygranej w obu wyborach. Rok 2015 okazał się dla Kaczyńskiego spełnieniem politycznych marzeń. PiS pokonało Platformę, a sam Kaczyński uzyskał pełnię władzy, nie piastując jednocześnie żadnego potężnego stanowiska w państwie. Takiego sukcesu w polskiej polityce przed Kaczyńskim nie odniósł jeszcze nikt.

Źródło PAP

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Andrzej Duda #Beata Szydło