Tysiące uchodźców koczuje w Turcji. Ruszyła także nowa fala imigrantów z Syrii. Jest ona wynikiem rosyjskiego pomysłu na wzmocnienie militarnie i polityczne. W styczniu ponad 60 tysięcy imigrantów dotarło do Europy z czego 39% stanowili Syryjczycy. Niestety może ich być o wiele więcej, ponieważ wojna w Syrii nie ma końca, a niektórzy mówią, że tak naprawdę dopiero się rozpoczyna. Europa nawołuje, by Turcja otworzyła granice i stworzyła schronienie dla uchodźców z Aleppo.

O co zabiega Angela Merkel?

W poniedziałek (08.02) o schronienie dla uchodźców w Turcji zabiegała kanclerz #Angela Merkel, która na początku wpuściła uchodźców do Niemiec.

Reklamy
Reklamy

Ogłosiła, że tylko Ankara może uratować nas od następnej fali uchodźców.

Prezydent Turcji Erdogan jest gotowy przyjąć z Brukseli 3 miliardy euro i postarać się pomóc Europie. Rozumie, że to najlepsza okazja do poprawy stosunków turecko-europejskich. Merkel bardzo często powtarzała, że Turcja może liczyć na status "uprzywilejowanego partnerstwa" z Unią Europejską. Premier Turcji Ahmet Davutoglu podczas niedawnej wizyty z Berlinie powiedział, że zasługi pani kanclerz dla ludności będą doceniane dopiero za 15 lub 20 lat.

Emre Goenen, politolog z Uniwersytetu w Stambule mówił, że nawet całkowite zniesienie wiz dla obywateli tureckich nie zostanie potraktowane jako ustępstwo ze strony Brukseli. Uważa także, że Turcy powinni mieć prawo do podróży bez wiz, a to, że tak się nie stało, to jego zdaniem dyskryminacja Turcji.

Reklamy

W Niemczech są już 3 miliony Turków. Niemcy nie są chętni na przyjęcie następnych. Przy braku wiz napływ Turków byłby bardzo możliwy.

Popularność niemieckiej kanclerz stale spada

Sprawie tej przygląda się Austria. Żąda od Unii Europejskiej 600 milionów euro za przyjęcie uchodźców w 2015 roku. 

Niemcy nie są zadowoleni z polityki, jaką prowadzi Merkel. Coraz częściej słyszy się nawoływania, aby kanclerz podała się do dymisji, ponieważ narobiła więcej szkód niż pożytku. Może jeszcze liczyć na poparcie swojej partii, ale Angela Merkel zdaje sobie sprawę, że jej popularność spada. Za wszelką cenę planuje znowu wejść na szczyt. Na razie niestety nic nie wskazuje na to, że wygra następne wybory. Wiadomo na pewno, że prawica rośnie w siłę i będzie w stanie zatrzymać wszystkie niebezpieczeństwa, które pojawiły się w Niemczech. 

źródło: rp.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #kryzys uchodźczy