Nie czekając na analizy grafologiczne akt z szafy Kiszczaka, pisowscy publicyści i politycy okrzyknęli, iż akta Bolka są autentyczne. Okazuje się jednak, że spojrzenie przez lupę na dokumenty może doprowadzić nas do sformułowania wielu wątpliwości.

Pismo z punktu widzenia grafologii kryminalnej

W kryminalistyce często powtarza się mantrę, że nasz sposób pisania jest dodatkowym odciskiem palców. Tylko najwybitniejsi fałszerze są w stanie podrobić cudze pismo. Badacze sposobów pisania zwracają uwagę na to, jakie kształty ludzie nadają literom, jak wiążą litery w wyrazach. Badają również kąty nachylenia pisma czy też odległości pomiędzy poszczególnymi literami w wyrazach, a także wielkości spacji pomiędzy samymi wyrazami. Sprawny grafolog jest w stanie zrekonstruować ruch dłoni piszącej daną literę.

Ustalenia grafologów nie są jednak nigdy w 100% pewne. Ich ekspertyzy nie bazują również na prawdopodobieństwie tego, że dany wyraz został napisany przez osobę, która napisała inny wyraz. Werdykty grafologów ustalają jedynie znaczące podobieństwo lub znaczące różnice pomiędzy próbkami pisma.

Czy podpisy na pokwitowaniach poboru pieniędzy przez Bolka są znacząco podobne?

Pokwitowanie odbioru kwoty 1000 zł z dnia 05.01.1971 r. niemal idealnie pasuje do podpisu na dokumencie zawiązania współpracy przez TW Bolka. Litera „a” w słowie „pracownika” przejawia te same cechy ruchu długopisu co litera „a” w słowie „Wałęsa” z dokumentu deklaracji współpracy. To samo dotyczy liter „B” i „l” w słowie „Bolek” z obu dokumentów.

Drugie z pokwitowań, oznaczone sygnaturą 2/71/214 przejawia te same istotne właściwości graficzne, co pokwitowanie z dnia 05.01.1971 r. Obie próbki wykazują znaczące podobieństwo z deklaracją współpracy Bolka. Choć występuje jedna charakterystyczna różnica, która jest również widoczna w pokwitowaniu 1/71/410: w deklaracji współpracy końcówka „lek” w słowie „Bolek” jest pisana łącznie z charakterystycznymi elementami łączącymi, podczas gdy w dokumentach: 2/71/214 oraz 1/71/410 wszystkie litery w „lek” są pisane ze spacjami.

Pokwitowanie z sygnaturą 1/71/204 posiada elementy znacząco różniące się od dwóch wcześniejszych pokwitowań. Odległość pomiedzy literami „o” i „k” w słowie „Pokwitowanie” jest znacząco mniejsza niż ta sama odległość w tym samym słowie w obu wcześniejszych pokwitowaniach. W słowie „Bolek” kreska pionowa w literze „B” jest pochylona z lewa na prawo; w deklaracji współpracy oraz dwóch wcześniejszych pokwitowaniach kreska w lierze „B” w słowie „Bolek” jest niemal prostopadła. Ponadto, w słowie „współpracę” występuje „ę”, które nie występuje w tym samym słowie w dwóch poprzednich pokwitowaniach; „ę” w tym słowie jest inne, niż „ę” w słowie „kwituję” w dwóch wcześniejszych dokumentach.

W pokwitowaniu o sygnaturze 6/71/22 litera „l” jest całkowicie inaczej napisana w słowie „Bolek”, niż ta sama litera w tym samym słowie w pokwitowaniach o sygnaturach: 5/71/167 oraz 4/71/188. Co ciekawe, że litera „l” w słowie „Bolek” w dokumencie 6/71/22 jest niemal taka sama jak litera „l” w słowie „Bolek” z deklaracji współpracy.

Słowo „Bolek” z pokwitowania 7/71/28 87 jest całkowicie niepodobne do tego słowa występującego w innych dokumentach z uwagi na sposób pisania litery „o”.

Puenta

Zauważone podobieństwa, na pierwszy rzut oka, mogą być efektem próby podrabiania dokumentów. Występują bowiem w poszczególnych słowach, w różnych dokumentach, zaskakujące różnice, które są widoczne w spojrzeniu pod lupą. To jest wystarczający powód, aby dokumenty z teczki Kiszczaka poddać profesjonalnej analizie grafologiczno-kryminalistycznej.

Jeśli ekspertyzy grafologiczne potwierdzą hipotezę, że akta Bolka były pisane różnymi dłońmi, to czy wówczas nie będziemy mieli do czynienia z największą, po hucpie Tymińskiego, prowokacją w Polsce po Okrągłym Stole?

Źrodło: telewizja republika.pl, Teczka TW „Bolek” #Lech Wałęsa