Adam Styczek: Czy tak naprawdę najlepszym rozwiązaniem w ogóle dla mediów w Polsce nie byłoby zwyczajne sprywatyzowanie #TVP? Temat upolitycznienia Telewizji Publicznej czy to za obecnych rządów, czy poprzedniej koalicji zostałby właściwie zamknięty.

Seweryn Blumsztajn: Uczymy się, że to co się dzieje z mediami w ogóle - nazywamy to tabloidyzacją, brutalizacją, komercjalizacją itd. To wymaga jakiejś korekty. Musi być jakiś inny głos. I jedyny taki głos, niekomercyjny mogą utrzymać czy zatrzymać tylko media publiczne, państwowe. Dlatego media publiczne są bardzo potrzebne i to nie tylko nam, ale we wszystkich krajach demokratycznych.

Reklamy
Reklamy

Trzeba ich więc bronić.

AS: Ale przez to pozostajemy w tej pułapce. Umówmy się, wszędzie gdzie decyzje o wyborze przedstawicieli pochodzić będą ze strony parlamentarzystów - będziemy mieli do czynienia z wyborami politycznymi. I w tym przypadku nie ma znaczenia, czy to wybór prezesa TVP czy sędziego Trybunału Konstytucyjnego...

SB: Nic nie szkodzi mediom, czy ludziom występującym w mediach jeśli mają jakieś poglądy. Problem polega na pluralizmie tych mediów i przestrzeganiu reguł dziennikarskich - etycznych - żeby nie kłamać, nie manipulować. Upolitycznienie mediów w sensie próby nacisku ze strony rządu zawsze w jakimś stopniu będzie się pojawiać, ale to już jest kwestia stopnia. Mieliśmy przez 20 lat różne próby przejęcia kolejne rad nadzorczych mediów, ale zawsze było to działanie zgodne z jakimiś procedurami.

Reklamy

Te wszystkie bezpieczniki, jakie założyła ustawa medialna jakoś działały. Przykładowo Prawo i Sprawiedliwość rządziło mediami do 2010 roku. I tylko dwa razy zerwano tą umowę. I to było za każdym razem, gdy #PiS przejmował władzę. Wszystko jest kwestią kultury politycznej i skali. W ostatnich latach tak naprawdę media zachowywały się bardzo przyzwoicie - waliły w rząd Platformy Obywatelskiej bardzo mocno. I wtedy rząd właściwie nie interweniowała w kształt mediów. I to są te różnice, których trzeba bronić. #Andrzej Duda