Już w 2014 roku media alarmowały, że #służby specjalne inwigilują obywateli polskich na masową skalę. Pod rządami Platformy Obywatelskiej, rozmaite agendy służb specjalnych skorzystały z legalnego prawa do inwigilacji - w 2013 roku aż ponad dwa miliony razy.

Przerażająca skala danych

Dane, dotyczące liczby wydanych przez sądy zezwoleń na podsłuch rozmów telefonicznych i monitoring poczty emailowej obywateli naszego kraju w 2013 roku, przerażają. Zważywszy na fakt, iż grupą docelową inwigilacji są zawsze społeczności najbardziej aktywne zawodowo i społecznie, nie będzie przesadą stwierdzenie, iż 10% tej populacji w Polsce podlega monitorowaniu przez służby specjalne.

Reklamy
Reklamy

Oznacza to, że w 2013 roku co dziesiąty pracownik dowolnej szkoły wyższej, urzędu miejskiego czy w końcu co dziesiąty nauczyciel przynajmniej jeden raz został podsłuchany lub podglądnięty przez agenta jakiejś "spec-jednostki".

Przed 2013 rokiem praktyki inwigilacyjne musiały odbywać się za przyzwoleniem sądów. Obecne propozycje idą znacząco dalej. Prawo i Sprawiedliwość pragnie stworzyć możliwość podsłuchiwania i podglądania obywateli w sieci internetowej bez przyzwolenia organów sądowych. Dwa lata temu reakcja na fakt zmasowanego lustrowania przez służby specjalne naszych stron internetowych, poczty e-mailowej i bilingów telefonicznych była mizerna. Dzisiaj, wydaje się, iż społeczeństwo otrzeźwiało.

Akcja Tomasza Piątka, Agaty Czarnackiej i Władysława Majewskiego: stop inwigilacji Internetu

Z inicjatywy Tomasza Piątka, Agaty Czarnackiej i Władysława Majewskiego, pisarzy i publicystów, w sieci internetowej jest upowszechniana petycja do posłów, aby przerwali prace nad nowelizacją ustawy o inwigilacji obywateli.

Reklamy

Według propozycji #PiS, zmiany mają umożliwić służbom specjalnym i policji niekontrolowany dostęp do gromadzonych przez operatorów "informacji o korzystaniu z usługi świadczonej drogą elektroniczną”. Petycja jest podpisywana masowo. W ciągu trzech dni podpisało ją ponad 20 tysięcy internautów.

Akcja Piątka, Czarnackiej i Majewskiego ma szansę przekształcić się w protest przypominający ten przeciwko ACTA. Aneta Gałka na Facebooku utworzyła grupę wsparcia dla petycji o nazwie „Stop Inwigilacji 2016”. W ciągu jednego dnia ponad 1000 internautów zgłosiło do niej akces.

Tomasz Piątek nowym bohaterem walki o wolność słowa, przekonań i ekspresji

Tomasz Piątek jest z wykształcenia psycholingwistą (dyscyplina należącą do nauk kognitywnych). Napisał wiele powieści, tłumaczonych na język włoski, hiszpański, serbski a nawet rosyjski. Najsłynniejszą jego powieścią jest „Heroina”. Obecnie jest felietonistą „Gazety Wyborczej”. Jako lider protestu przeciwko inwigilowaniu obywateli przez służby specjalne i policję, Piątek ma szansę przebić wizerunkowo nieco wstydliwego bohatera walki z Prawem i Sprawiedliwością, mianowicie – Mateusza Kijowskiego.

Reklamy

W przeszłości Piątek również atakował w swoich felietonach Platformę Obywatelską. Nie można więc wiązać go z działalnością na zamówienie dawnej partii rządzącej. Nie jest on też związany z ugrupowaniem Ryszarda Petru.

Jaka jest perspektywa sukcesu nowej inicjatywy?

Inicjatywa Piątka, Czarnackiej i Majewskiego ma szansę przekształcić się w masowy ruch obrony wartości liberalnych pod warunkiem, że będzie w równym stopniu antypisowska, jak i antyplatformerska. Nie można bowiem zapominać, że zmasowane podsłuchiwanie obywateli rozpoczęło się podczas rządów Donalda Tuska.

Kaczyński natomiast usiłuje udoskonalić system inwigilacji, zapoczątkowany pod rządami PO. Semantyczna konstrukcja obecnego protestu powinna więc blokować ewentualne mentalne skojarzenia, iż dawni inwigilujący lękają się inwigilowania przez dawnych inwigilowanych. Protestując przeciwko pisowskiej nowelizacji ustawy, nie można zapominać o jej platformerskich korzeniach.

Źródła: Wikipedia, blogi.newsweek.pl #Platforma Obywatelska