#Ryszard Petru to obecnie jeden z najbogatszych parlamentarzystów. Nic dziwnego, po ekonomiście można spodziewać się milionowych oszczędności, nie chodzi tu jednak o to, by komukolwiek, w szczególności panu Petru, zaglądać do portfela. Zastanawiający jest fakt, że osoba zamożna, której kariera dynamicznie rozwijała się wraz z rozwojem polskiej gospodarki, nagle kształtuje swój obraz jako tzw. antysystemowca i organizuje ruchy nieposłuszeństwa obywatelskiego wobec demokratycznie wybranej władzy. Czy rzeczywiście Ryszardowi Petru chodzi o obronę polskiej demokracji, tak zagrożonej w jego ocenie dojściem do władzy przez PiS? Czy Komitet Obrony Demokracji oraz Nowoczesna mają jakieś drugie dno?

Skąd w ogóle na polskiej scenie politycznej wziął się Ryszard Petru? Jeszcze do niedawna znany był głównie jako ekspert do spraw finansów, obecnie błyszczy jako jeden z najważniejszych przedstawicieli opozycji.

Reklamy
Reklamy

Przez niektórych znienawidzony, przez innych uwielbiany (jego zwolennicy porównują go czasem do Johna Fitzgeralda Kennedyego, choć to porównanie bardzo naciągane), zdążył już zbudować ruch, wokół którego zgromadził wielu dziennikarzy i polityków.

"Człowiek banków" na czele antysystemowców

W kwietniu 2015 roku Ryszard Petru ogłasza powstanie stowarzyszenia Nowoczesna.PL. Na konferencji założycielskiej stowarzyszenia - oprócz jej nowego lidera - przemawia zadziwiająco wielu polityków byłej Unii Wolności oraz Platformy Obywatelskiej. Nic dziwnego, że Nowoczesna.PL zaczęła być postrzegana jako swoista szalupa ratunkowa dla członków PO, nie wierzących już w możliwość podniesienia się ich ugrupowania (już wtedy było wiadomo, że PO nie ma szans na kolejną kadencję u władzy). Oprócz powołania Nowoczesnej Petru powołuje równolegle kilka fundacji, którym statut pozwala na prowadzenie działalności gospodarczej.

Reklamy

Do kompletu w sierpniu 2015 roku zostaje udziałowcem spółki doradczej. We władzach Fundacji Petru zasiadają byli przedstawiciele PO, m.in. Janusz Lewandowski, również ekonomista. To o tyle ciekawe, że zaraz po powstaniu Nowoczesnej Petru w jednym z happeningów ostentacyjnie rozbijał prowizoryczny mur z logo PO twierdząc, iż Nowoczesna będzie stać w opozycji do Platformy. Po kilku miesiącach okazuje się, że obie partie snują plany o połączeniu sił, mit założycielski Nowoczesnej i wiarygodność Petru runęły jak domek z kart.

Petru nie chce, by nazywano go człowiekiem banków, choć tak kojarzy go większość społeczeństwa. Za to określenie pozwał zresztą Janusza Palikota i Leszka Millera, obaj musieli go publicznie przeprosić na mocy wyroku sądu. Sam określa siebie jako zmianę pokoleniową w polskiej polityce. Petru nie ukrywa swojej zawodowej przeszłości, działalność doradczą prowadzi zresztą nadal. W roli lidera ruchu antysystemowego wydaje się jednak mało wiarygodny. Widać w jego przypadku zresztą brak doświadczenia politycznego, stąd tak wiele osób zastanawia się, czy rzeczywiście Nowoczesna to spontaniczny twór, powstały na bazie sprzeciwu, czy też efekt chłodnej kalkulacji pewnej grupy ludzi, która kiedyś stworzyła i sterowała PO, ale partię tę porzuciła.

Reklamy

Nowoczesna.PL - antysystemowcy czy zwykłe lemingi

Trudno dać wiarę antysystemowym poglądom przedstawicieli Nowoczesnej i Komitetu Obrony Demokracji. Nawet w czasie ulicznych demonstracji tych formacji łatwo zauważyć można wielu polityków PO czy dziennikarzy, dla których czas rządów PO to była prawdziwa złota era. A jeśli sympatię dla Nowoczesnej oficjalnie deklarują osoby pokroju Tomasza Lisa, które jak mało kto skorzystały na tzw. systemie, nie ma co się dziwić, że dla wielu zwykłych obywateli Petru i jego ugrupowanie to szczyt hipokryzji.

Sam Petru też nie jest do końca traktowany jako poważny polityk. Spora grupa osób nie jest w stanie zapomnieć mu słynnej już ucieczki od kredytu we frankach w chwili, kiedy to tak zapewniał frankowiczów o bezpieczeństwie ich walutowych zobowiązań. Jako ekonomiście ludzie mu wówczas uwierzyli, jako politykowi nie uwierzą mu teraz na pewno.

źródło: abctygodnik.pl #Platforma Obywatelska #NowoczesnaPL