Adam Styczek: Ze wszystkich występujących podczas manifestacji protestacyjnej Komitetu Obrony Demokracji pani jako jedyna miała doświadczenie pracy z Jackiem Kurskim, nowym prezesem #TVP. Jakie to były doświadczenia?

Dorota Warakomska: Ja doskonale pamiętam czasy, kiedy Jacek Kurski był komisarzem politycznym w "Wiadomościach" i kiedy strofował dziennikarzy - także i mnie - karcił za to, że zadawałam niewygodne pytania, któremuś ministrowi. To było w czasach rządów Jana Olszewskiego. Dziś Jacek Kurski staje się prezesem TVP, więc czego się można po nim spodziewać? Proszę wyciągnąć wniosek. To się aż samo nasuwa. Tzn. zakaz zadawania niewygodnych pytań, zakaz krytykowania rządu będzie obowiązującą regułą i ja się tego boję - że nie będzie można mówić o różnych rzeczach, czy o różnych tematach otwierających nas na świat.

Reklamy
Reklamy

Nie będzie tematów dotyczących równouprawnienia. Nie będzie relacjonowanych wydarzeń, które pokazują że jest inny świat niż jedynie obowiązujący i narzucony także przez pana Jacka Kurskiego. Mam nadzieję, że dziennikarze pracujący w mediach publicznych, pracujących w telewizji i radio - nie poddadzą się temu. Że pokażą, że jednak ten kręgosłup moralny zachowali i zachowają, i będą walczyć o wolność słowa.

AS: Dziennikarze w zasadzie i tak nie mają innego wyjścia. Przecież jeśli któryś nagle momentalnie zmieni sposób prowadzonych przez siebie wywiadów to i tak nie bardzo zmieni się jego niepewna sytuację zawodowa - a do tego mógłby stracić zupełnie wiarygodność również w oczach potencjalnych pracodawców z mediów prywatnych...

DW: Tak to prawda. Ale do czego pan zmierza? Dziennikarstwo to jest charakter, a nie zawód i dziennikarzem się jest i zadaje się pytania, które się nasuwają.

Reklamy

Prawdziwy dziennikarz potrafi stanąć po drugiej stronie. Potrafi być adwokatem diabła, jak to się czasem mówi. Czyli bez względu na swój światopogląd potrafi stanąć po drugiej stronie i o to tutaj chodzi - żeby dziennikarze zachowali w sobie tę różnorodność i tę bezstronność. To jest najważniejsze.

AS: W ciągu tych 25 lat nie udało się w ramach mediów publicznych wytworzyć mechanizmów, które by nas broniły od wpływów politycznych.

DW: Muszę powiedzieć, że ja jestem bardzo rozczarowana, że przez te 25 lat nie udało się naprawdę zreformować mediów publicznych i nie udało się ich odpolitycznić. Być może to jest ten moment. Musi pęknąć ten wrzód nabrzmiały, żeby stworzyć media publiczne od nowa, od początku. Ale chodzi tutaj o stworzenie mediów publicznych, nie rządowych. Tak naprawdę stworzyć media obywatelskie. Mam nadzieję, że tak będzie.

AS: A czy skoro przez tyle lat nie udało się nam tego zrobić - może jednak lepszym rozwiązaniem byłoby sprywatyzowanie mediów publicznych?

DW: Nie.

Reklamy

Ja uważam, że media publiczne są potrzebne... w każdym kraju. Więc w oczywisty sposób potrzebne są też w Polsce. Dlatego że to są po prostu wartości, które są ponadczasowe. Jedną z ról telewizji jest budowa społeczeństwa obywatelskiego. Media publiczne, a nie media rządowe, muszą istnieć i muszą to robić. #PiS #manifestacja