Aleksandra Siedlecka: Pan Marek Magierowski, dyrektor Biura Prasowego Prezydenta Andrzeja Dudy ogłosił, że kryzys konstytucyjny został zażegnany w momencie, kiedy prezydent przyjął ślubowanie pani Juli Przyłębskiej, czyli ostatniej z pięciorga sędziów wybranych głosami głównie PiS w tej kadencji sejmu. To rzeczywisty koniec kryzysu? Przecież w środę 9.12 #Trybunał Konstytucyjny wydał kolejne orzeczenie niejako potwierdzające orzeczenie z 3.12.

dr Jacek Kucharczyk, dyrektor Instytutu Spraw Publicznych: To, co zrobił prezydent nie kończy sporu. Andrzej Duda zamiast spróbować znaleźć drogę wyjścia z tego pata konstytucyjnego, który celowo wywołała jego macierzysta formacja polityczna, postawił  przysłowiową kropkę na i.

Reklamy
Reklamy

Opowiedział się po jednej stronie, po stronie tych, którzy łamią konstytucję. Niezaprzysiężenie legalnie wybranych przez poprzedni sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego to potwierdzone orzeczeniem TK złamanie konstytucji. Nie można mieć co do tego żadnych wątpliwości. Co więcej, prezydent dał sygnał, że będzie nadal łamał konstytucję i nic sobie nie robi ani z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, ani wszystkich głosów nawołujących go do opamiętania się w „dziele” destrukcji. Przyjęcie ślubowania od pani Przyłębskiej to kolejny gest, który raczej dolewa oliwy do ognia

Z badań Panelu Badawczego Ariadna wynika, że zamieszanie wokół wyboru sędziów TK podważa zaufanie społeczeństwa najbardziej do Sejmu (53%), Prawa i Sprawiedliwości (51%), prezydenta (48%), Platformy Obywatelskiej (38%) i w najmniejszym stopniu do samego Trybunału Konstytucyjnego (34%). Czy uważa Pan, że Polacy w związku z całym tym sporem politycznym i nie tylko politycznym wokół TK zaczęli się bardziej interesować tym, jaką rolę pełni Trybunał i co mówi o nim #konstytucja?

Tak zwany przeciętny Polak nie jest oczywiście ekspertem od konstytucji ani znawcą działań Trybunału Konstytucyjnego, ale ludzie wyrobili już sobie opinię w tej kwestii.

Reklamy

I wydaje mi się, że jest ona zgodna z faktycznym stanem rzeczy. Te badania wskazują, że większość społeczeństwa podziela zdanie, które wyraża zdecydowana większość konstytucjonalistów, ekspertów odrzucając tym samym zasłonę dymną, którą próbował rozciągnąć PiS i - niestety - sam prezydent. Okazało się, że działania PRowskie PiS, które miały na celu zdezawuowanie Trybunału Konstytucyjnego nie udały się w takim stopniu w jakim życzyła by sobie tego partia Jarosława Kaczyńskiego. Myślę, że największą „ofiarą” jeśli chodzi o zaufanie opinii publicznej będzie jednak prezydent Andrzej Duda. Społeczeństwo wie jaką partią jest Prawo i Sprawiedliwość, natomiast w prezydencie nadzieje pokładała także ta jego część, która nie sympatyzuje z PiS. Polacy spodziewali się, że prezydent dochowa złożonych obietnic, że będzie niezależnym arbitrem, który zgodnie ze złożonym ślubowaniem będzie bronił konstytucji. Prezydent jednak łamie ustawę zasadniczą oraz własne ślubowanie i jest to dla zdecydowanej większości opinii publicznej wyraźnie widoczne.

Reklamy

Pan Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości w jednym z ostatnich wywiadów powiedział: „obywatel nie musi szanować wyroków wydawanych przez sądy, które przekraczają swoje kompetencje”. Jak by pan ocenił tę wypowiedź?

To wpisuje się w cały ciąg wypowiedzi nie tylko polityków PiS, ale i marszałka Kornela Morawieckiego, że sprawiedliwość stoi ponad prawem. To jest o tyle zaskakujące, że partia sprawująca władzę stosuje taką retorykę jakby ciągle była w opozycji, jakby była jakąś partią rewolucyjną. To kolejny dowód na to, że Prawo i Sprawiedliwość było i jest nadal, nawet po przejęciu władzy, partią populistyczną. Takie zachowanie i takie wypowiedzi są bardzo szkodliwe, i nie licują z powagą i godności urzędu sprawowanego przez pana Zbigniewa Ziobro. Przecież to on jest odpowiedzialny za praworządność w naszym kraju.

dr Jacek Kucharczyk, prezes Fundacji Instytut Spraw Publicznych (ISP), doktor socjologii

źródło fot: prezydent.pl/ A. Hrechorowicz

czytaj kolejne części wywiadu na Blasting News #Andrzej Duda