Adam Styczek: Co ma pani do powiedzenia tym, którzy uważają że demokracja w Polsce jest dzisiaj zagrożona?

Jolanta Szczypińska: Mogę się tylko uśmiechnąć. Ja pamiętam czas, kiedy nie było w Polsce demokracji i kiedy 13 grudnia oddziały ZOMO i SB pałowały ludzi tylko dlatego, że chcieli wyrazić swoje zdanie. Dzisiaj każdy może to uczynić.

AS: Marsz Wolności i Solidarności przeszedł podobnymi ulicami co marsz KODu, ale w przeciwnym kierunku. To dość wymowne. To pewien symbol tego, że Polacy wciąż są podzieleni - chcą zmierzać w przeciwnych kierunkach...

JS: Prezes Jarosław Kaczyński powiedział wyraźnie o co tutaj chodzi. Chodzi o to by powstrzymać te dobre zmiany dla Polski.

Reklamy
Reklamy

Sobotni Marsz KODu [VIDEO] to była taka obrona ludzi, którzy bronią swoich dotychczasowych interesów, ale nas to nie powstrzyma. W Marszu Wolności i Solidarności wzięło udział jednak bardzo wiele osób. Jesteśmy zdeterminowani i dotrzymamy słowa - damy radę.

AS: Ale czy wprowadzając te zmiany, nie należałoby jednak najpierw od zmiany konstytucji? W obecnej konfiguracji to jest po prostu groźne.

JS: Problem jest w przekazach. Z przykrością stwierdzam, że przekazy medialne nie są rzetelne i niestety ludzie się też gubią. Ja tylko przypomnę, że 25 października Polacy wybrali większość parlamentarną i ta większość ma prawo do przeprowadzenia reform, które były obiecane tym Polakom. W tej chwili protesty wobec tego są dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Konstytucję być może trzeba zmienić, ale do tego trzeba mieć odpowiednią większość.

Reklamy

Działamy zgodnie z prawem, ale nie wolno odmawiać nam prawa do tego, abyśmy mogli rządzić i przeprowadzać te zmiany, na które Polacy czekają.

AS: Pytam o zmianę konstytucji, bo inaczej Prawo i Sprawiedliwość naraża się na argumenty łamania prawa, łamania konstytucji, niestosowanie się do wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Próba podkopania pozycji prezesa TK może być trudna do przeprowadzenia...

JS: Moim zdaniem prezes Rzepliński natychmiast powinien podać się do dymisji. On w sposób urągający prowadzi swoją działalność. To, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego byli obecni przy pracach nad Ustawą o Trybunale Konstytucyjnym. To, że pan Rzepliński dyktował nawet pewne rozwiązania, że w mediach mówi wyraźnie o swoich sympatiach politycznych, manifestuje je - to wszystko go zupełnie dyskwalifikuje nie tylko, jako sędziego ale jako człowieka, który w tym przypadku może pełnić taką funkcję publiczną jak w Trybunale Konstytucyjnym. To jest skandal i kompromitacja. Mam nadzieję, że Polacy to widzą a niedzielna demonstracja była tego odpowiedzią. #Polityka Warszawa #Jarosław Kaczyński