Adam Styczek: Sobotni marsz [VIDEO] miał na celu zwrócenie uwagi na pewne ryzyko - jak by je pan określił?

Michał Szczerba: To ryzyko polega na stałym łamaniu prawa, deptaniu konstytucji, niewykonywaniu orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego - a przecież wiadomo, że orzeczenia te są powszechnie obowiązujące i ostateczne. Przykładem tego jest też blokada przez prezesa Rady Ministrów publikacji orzeczenia Trybunału. Przykładem też są skandaliczne wypowiedzi prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który deklarował dalsze łamanie konstytucji, a nawet wprost powiedział o zakazie publikowania tego orzeczenia.

AS: Obóz rządzący przedstawiacie jako wielkiego potwora, ale umówmy się - to poprzedni rząd w pewnym sensie tego potwora sobie wyhodował. Publicyści zwracają uwagę, że to Platforma zaczęła grzebać w przepisach dotyczących Trybunału Konstytucyjnego. To było paliwem do obecnych działań Prawa i Sprawiedliwości. Pytanie więc, czy reprezentantom PO w ogóle wypadało brać udział w tym marszu?

MS: Różnica między Platformą Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością jest taka, że my nie jesteśmy nieomylni.

Reklamy
Reklamy

Popełniamy błędy. Taki błąd popełniliśmy wprowadzając przepis przejściowy, który był niekonstytucyjny i orzeczenie Trybunału kończy sprawę. Tych dwóch sędziów, których było wybranych mówiąc kolokwialnie "na zapas", czyli w tym roku ale jeszcze przed zakończeniem ich kadencji, przed zakończeniem kadencji poprzedniego Sejmu było rozwiązaniem złym. Przyznajemy się do błędu, przepraszamy za to i szanujemy orzeczenie. Problem jest taki, że my szanujemy to orzeczenie a prezes Kaczyński tego orzeczenia w ogóle nie dostrzega - nie chce uznać tego orzeczenia.

AS: Druga strona konfliktu zwraca uwagę, że w ciągu poprzednich ośmiu lat było kilkanaście ustaw, wobec których Trybunał orzekał, że są niezgodne z konstytucją i one zostały pozostawione nietknięte. Jak to więc jest z tym stosowaniem się do wyroków Trybunału Konstytucyjnego?

MS: To jest nieprawda.

Reklamy

To jest gra liczbami, która nie ma żadnego potwierdzenia. Rządy Prawa i Sprawiedliwości pozostawiły ponad 200 orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, które nie były realizowane. To rządy Platformy - większość parlamentarna - zaczęła te zobowiązania w całości realizować. Zostało ich rzeczywiście 40 do realizacji, ale to jest tak że każde orzeczenie ma swoje terminy i one były przestrzegane. Tak samo były przestrzegane w przypadku ustawy dot. działkowców, bankowego tytułu egzekucyjnego czy kwoty wolnej od podatku.

AS: Spore tempo prac obecnego rządu doczekało się przeróżnych odwołań do Hitlera czy Stalina. Krytykom tych działań w zasadzie po miesiącu wyczerpała się skala, a kryzys się pogłębia...

MS: Żyjemy w demokracji konstytucyjnej. Nadrzędność konstytucji jest fundamentem demokratycznego państwa prawnego. Jeżeli ktoś kwestionuje konstytucję i jej zapisy, a są to zapisy bardzo precyzyjne - to oznacza w sposób świadomy, bezczelny, ostentacyjny łamanie prawa. Prawo łamie prezydent, marszałek sejmu poprzez łamanie konstytucji, ustaw i regulaminu sejmu.

Reklamy

Do tego dołącza się prezes Rady Ministrów - to są potencjalne trzy osoby, które będą stawały przed Trybunałem Stanu. Oczywiście będzie trzeba poczekać na większość parlamentarną.

AS: Platforma miała już możliwość wykorzystania tej instytucji w trakcie swoich rządów i z tego nie skorzystała. Skąd pewność, że i tym razem się to uda?

MS: Nie mieliśmy wtedy większości i dlatego to nie zostało zrealizowane, ale to nie wyczerpuje drogi do powrotu tych spraw w przyszłości. Każdy z polityków Prawa i Sprawiedliwości i ten 43-letni prezydent Duda, który jeszcze w tym kraju pożyje pół wieku, ma tego świadomość.

AS: Ale do tego może dojść najwcześniej za cztery lata. Czy Platforma ma pomysł, jakie podejmować kroki?

MS: Dopóki funkcjonuje Trybunał i jest dziesięciu sędziów dopóty konstytucja i jej zapisy będą badane. Badane będą też ustawy, umowy międzynarodowe i uchwały sejmu, które nie mają charakteru normatywnego, ale które mają wpływ na funkcjonowanie instytucji i organów konstytucyjnych. #Polityka Warszawa #Jarosław Kaczyński #Trybunał Konstytucyjny