Jak wynika ze słów szefa biura prasowego Kancelarii Prezydenta Marka Magierowskiego, prezydent #Andrzej Duda nie odbierze przysięgi od wybranych przez poprzedni sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jednocześnie w środę 9 grudnia ma odebrać przysięgę od Julii Przyłębskiej, wybraną na stanowisko sędziego TK przez obecny sejm. Magierowski wyraził również nadzieję, że ostatecznie zakończy to spór wokół Trybunału Konstytucyjnego, który zdaniem przedstawicieli PO urósł już do symbolu walki o demokrację i rządy prawa w Polsce.

Prezydent Duda już podjął decyzję i nie wdaje się w żadne dyskusje na temat legalności czy nielegalności swojego postępowania.

Reklamy
Reklamy

Co bardziej nerwowi przedstawiciele obecnej opozycji grożą prezydentowi postawieniem go przed Trybunałem Stanu. Do tego jednak raczej nie dojdzie.

Prezydent robi to, co do niego należy

Opozycja, w tym przede wszystkim przedstawiciele Platformy Obywatelskiej, zdaje się zapominać, że do powstania sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego znacząco się przyczyniła. Nie można nie pamiętać o tym, co stało się w czerwcu 2015 roku, kiedy to głosami PO uchwalono ustawę o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. W ocenie przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości oraz ruchu Pawła Kukiza, podjęte przez PO działania to swoisty zamach na Trybunał. Takimi samymi oskarżeniami odwdzięcza się obecnie opozycja twierdząc, że PiS i prezydent Duda złamali prawo, za co powinni ponieść konsekwencje, a prezydent miałby nawet stanąć przed Trybunałem Stanu.

Reklamy

Andrzej Duda nie będzie czekał na wydanie przez TK orzeczenia w sprawie zgodności z Konstytucją nowelizacji ustawy, opracowanej przez Prawo i Sprawiedliwość. Stosowny wyrok TK ma wydać również w najbliższa środę. Zdaniem Magierowskiego, prezydent nie musi czekać na to orzeczenie, bowiem dotyczy ono ustawy, która jeszcze nie weszła w życie, a sędziowie TK zostali już wybrani.

Magierowski odniósł się również do zarzutu, że prezydent Duda nie chce przyjąć ślubowania od trzech sędziów, wybranych przez poprzedni skład sejmu. W jego ocenie sędziowie ci nie mogą zostać zaprzysiężeni, bo gdyby tak się stało, to liczba sędziów w Trybunale Konstytucyjnym byłaby niezgodna z przepisami prawa.

#Trybunał Konstytucyjny uznał, że przepis ustawy z czerwca 2015 roku, którego projekt opracowała #Platforma Obywatelska, jest niezgodny z Konstytucją w zakresie, w jakim był podstawą wyboru przez poprzedni sejm dwóch nowych sędziów TK w miejsce tych, których kadencja wygasa w grudniu. Nie czekając na to orzeczenie Trybunału, w zeszłym tygodniu prezydent Andrzej Duda odebrał ślubowanie od czterech sędziów, wybranych przez obecny sejm w dniu 25 listopada.

Reklamy

W sprawie Trybunału Konstytucyjnego PO ma swoje zdanie

Kilka dni temu weszła w życie ustawa, przegłosowana głosami posłów PiS i ruchu Pawła Kukiza. W trakcie tego głosowania posłowie PO i Nowoczesnej.pl ostentacyjnie opuścili salę sejmową. Ustawa wprowadza zasadę, że kadencja sędziego Trybunału Konstytucyjnego rozpoczyna się z dniem złożenia ślubowania wobec prezydenta. Ustawa przewiduje również wygaszenie w ciągu 3 miesięcy od dnia jej wejścia w życie kadencji Andrzeja Rzeplińskiego i Stanisława Biernata - prezesa i wiceprezesa TK. Ta nowelizacja została przez oburzoną działaniami PiS Platformę zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego. Jako skarżący wystąpili również Rzecznik Praw Obywatelskich, Krajowa Rada Sądownictwa i Sąd Najwyższy.

Nie ma zatem szans - wbrew nadziejom Magierowskiego - aby spór wokół Trybunału Konstytucyjnego zakończył się w środę. Prezydent Duda przyjmie ślubowanie ostatniego sędziego TK niezależnie od wyroku Trybunału. Dla PO i Nowoczesnej.pl to przysłowiowa woda na młyn. Trudno bowiem nie odnieść wrażenia, że z ataków na Dudę i PiS Platforma i ugrupowanie Ryszarda Petru zrobiły sobie po prostu narzędzie do walki politycznej, a sam Trybunał ma dla nich mniejsze znaczenie niż możliwość ataku na partię rządzącą i popieranego przez nią prezydenta Andrzeja Dudę.

źródło: bankier.pl