#Ryszard Petru - lider ugrupowania Nowoczesna.pl - zabiega o spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą. O swoich planach poinformował już dziennikarzy. W ocenie Petru prezydent to obecnie jedyna osoba, która jest w stanie zakończyć chocholi taniec wokół Trybunału Konstytucyjnego i spór o jego skład.

Zdaniem Petru, rozwiązanie problemu utrudnia prezydentowi obecny rząd, który nie chce opublikować w Dzienniku Ustaw wyroku Trybunału z dnia 3 grudnia 2015 roku. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że niezgodny z Konstytucją jest przepis ustawy o Trybunale Konstytucyjnym z czerwca bieżącego roku w zakresie, w jakim był podstawą wyboru przez rząd Platformy Obywatelskiej dwóch nowych sędziów TK w miejsce tych, których kadencja kończy się w grudniu 2015.

Reklamy
Reklamy

Na publikację wyroku rząd ma czas do przyszłego poniedziałku, nie wiadomo zatem, skąd u lidera Nowoczesnej takie przekonanie, że do publikacji nie dojdzie i konieczna jest interwencja w tej sprawie u Andrzeja Dudy.

Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego trwa, a końca sporu nie widać

Najlepszą formą rozwiązania konfliktu wokół TK są spotkania, nie tylko w cztery oczy - taki pomysł na naprawę sytuacji przedstawił Petru podczas spotkania z dziennikarzami. Co ciekawe - Petru z jednej strony deklaruje chęć wyciszenia sporu wokół TK, a z drugiej zachęca do udziału w pikiecie, która ma odbyć się w najbliższą sobotę w Warszawie. Pikieta ma pokazać rolę i znaczenie Trybunału Konstytucyjnego oraz uzmysłowić obywatelom, o co tak naprawdę toczy się obecny spór.

Petru i jego ugrupowanie zdążyli przegonić w sondażach Platformę Obywatelską.

Reklamy

Niesiony popularnością lider Nowoczesnej, chce na politycznym sporze wokół TK ugrać, ile się tylko da. Pytanie bowiem jest takie - na ile owocne byłoby ewentualne spotkanie z prezydentem w tej sprawie? Czy prezydent w ogóle musi z kimkolwiek konsultować swoje działania w tym zakresie? Wydaje się, że Petru sam ma świadomość, że jego apel do prezydenta pozostanie bez odpowiedzi. Trudno oczekiwać, aby było inaczej, skoro prezydent swoje stanowisko w sprawie Trybunału wyraził już jakiś czas temu i konsekwentnie przy nim pozostaje.

5 grudnia br. weszła w życie nowelizacja ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, uchwalona głosami PiS i ugrupowania Pawła Kukiza. Stosownie do regulacji tej noweli, kadencja sędziego TK rozpoczyna się z dniem złożenia ślubowania wobec prezydenta RP, a ślubowanie to ma nastąpić w ciągu 30 dni od dnia dokonania wyboru sędziego. W trakcie głosowania nad nowelizacją posłowie ugrupowania Petru ostentacyjnie opuścili salę. Jak zatem poważnie traktować wezwanie Petru do dialogu, w tym z udziałem prezydenta? Jeśli Nowoczesna nie korzysta z dialogu w sejmie, gdzie ma pełną możliwość wykazania swoich racji w sporze o TK, to jak poważnie traktować deklaracje jej lidera, że oto nastał czas dyskusji i wyciszenia konfliktu?

W co pan gra, Panie Petru?

Nie można nie odnieść wrażenia, że Petru doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, że #Andrzej Duda raczej w jałowe dyskusje na temat Trybunału wchodził nie będzie.

Reklamy

Abstrahując w tym miejscu od kwestii poparcia politycznego - obecny konflikt o TK ma wymiar czysto polityczny. Platforma Obywatelska w czerwcu próbowała "wygrać TK dla siebie". Niedawno władza w Polsce zmieniła się, a rządzące ugrupowanie robi wszystko, aby Trybunał odzyskać. Obie strony oskarżają się teraz wzajemnie o zamachy stanu, zamach na wolność i niezależność, zamach na praworządność itp. Oczywistym jest, że Trybunał Konstytucyjny stał się przysłowiowym chłopcem do bicia, ale też i zwykłym przedmiotem politycznych rozgrywek.

Ugrupowanie Petru szybko zdobyło zwolenników. Uważana przez niektórych za Platformę Obywatelską Bis Nowoczesna.pl szybko zdobyła poparcie niemal co piątego obywatela. Petru doskonale wie, że teraz jego czas i zamierza ten czas wymiernie spożytkować. Szkoda tylko, że w walce o polityczne poparcie sięga do populistycznych haseł i tanich chwytów pod publiczkę.

źródło: gazetaprawna.pl #NowoczesnaPL