Adam Styczek: Zdaniem polityków partii rządzącej demokracji w Polsce nic nie zagraża. Pan się oczywiście z tą opinią nie zgadza...

Mateusz Kijowski: Jeśli naruszana jest niezawisłość Trybunału Konstytucyjnego, to jest złamany trójpodział władzy, a ten z kolei jest podstawowym warunkiem demokracji. Więc ja nie mam najmniejszych wątpliwości - demokracja w Polsce jest zagrożona.

AS: Argumenty przedstawiane przez obóz Prawa i Sprawiedliwości nie mają żadnego uzasadnienia?

MK: Nie mają żadnego uzasadnienia, ponieważ konstytucja jasno mówi, że wyroki Trybunału Konstytucyjnego są ostateczne i to on rozstrzyga o zgodności z konstytucją, a nie szefowa komitetu politycznego przy premierze, czy ktokolwiek inny.

Reklamy
Reklamy

AS: Wizyty pod pałacem prezydenckim staną się stałym sobotnim elementem?

MK: To wszystko zależy od tego, jak się będzie rozwijała sytuacja - jak będzie się władza zachowywała. Im więcej będzie pretekstów do spotykania się tutaj, tym częściej będziemy się spotykać. Jeżeli władza zacznie słuchać obywateli i przestrzegać prawa, to nie będzie powodu żeby się tutaj spotykać. To jest początek naszej drogi, która zresztą zaplanowana jest na długi czas. Będziemy walczyć tak długo, aż demokracja zwycięży.

AS: A wizyty pod domem prezesa Jarosława Kaczyńskiego?

MK: Zdecydowanie mi się ta inicjatywa nie podoba. Uważam, że nie należy z debatą publiczną wchodzić w przestrzeń prywatną ludzi i nie chciałbym, żeby u mnie pod domem ktoś manifestował. Politycy sprawują swoje funkcje w urzędach i w Sejmie - to są miejsca, gdzie można demonstrować.

Reklamy

#PiS #Trybunał Konstytucyjny