Wg. sondażu przeprowadzonego przez CBOS w kwietniu 2015 (opracowanie Mirosławy Grabowskiej) jednymi z dwóch najbardziej rażących elementów życia księży jest udzielanie się przez osoby duchowne w tematy polityczne: dokonywanie ocen, na którą partię w wyborach głosować (ten rodzaj aktywności negatywnie oceniany jest przez 84 procent społeczeństwa), a także zajmowania stanowiska wobec ustaw uchwalanych przez Sejm (negatywnie oceniane przez 55 procent ankietowanych).

W spór o rolę Kościoła w państwie wdał się również ostatnio były redemptorysta, ksiądz Jerzy Galiński. Duchowny zwrócił się do nuncjusza apostolskiego w Polsce, abp.

Reklamy
Reklamy

Celestino Migliorego celem podjęcia dyskusji nt. zaangażowania kapłanów w politykę.

Opinie polityków w tej materii wydają się być dużo bardziej złożone. Z jednej strony za swój udział w Marszu Niepodległości i wcześniej w manifestacji antyimigranckiej krytykowany był ksiądz Jacek Międlar. Obecnie, gdy w marszu (z 12 grudnia) i manifestacji (z 19 grudnia) Komitetu Obrony Demokracji uczestniczył ksiądz Wojciech Lemański, krytyki wokół uczestniczenia duchownych w wydarzeniach politycznych nie widać.

Była wicemarszałek #Wanda Nowicka w 2011 podczas debaty "Wybory Polaków" stwierdziła, że mamy w Polsce do czynienia z nadmierną ingerencją Kościoła w sprawy polityczne naszego kraju - ale wobec uczestnictwa księdza Lemańskiego w manifestacjach KOD widziała uzasadnienie. W podobnym tonie, co marszałek Nowicka wypowiadał się były minister z ramienia Platformy Obywatelskiej, Andrzej Halicki.

Reklamy

Uprawnienie do zajmowania stanowiska w danej sprawie w ocenie wielu polityków i publicystów może być więc zależne tak naprawdę od tego, jakie to zdanie księdza jest. #kościół