O swoich planach na wygraną PO w kolejnych wyborach parlamentarnych kandydat na szefa tej partii #Grzegorz Schetyna poinformował na spotkaniu z sympatykami ugrupowania w Trójmieście. Jak podkreślił, to na Pomorzu wszystko się zaczęło i dla Platformy Obywatelskiej Pomorze to szczególne miejsce. Tę wizytę Schetyna traktuje jako symboliczny początek konsolidacji partii i odbudowy jej pozycji w celu ponownego przejęcia władzy.

Używając górnolotnych słów i patetycznych haseł Schetyna przypomniał, że wielki sojusz konserwatystów i liberałów oraz tradycji i wolności stworzył najpierw Solidarność, a potem Platformę Obywatelską. Jak wynika z jego słów, dziedzictwo Solidarności, jakim jest wolność i samorządność, to są te wartości, które #Platforma Obywatelska szczególnie zamierza pielęgnować.

Reklamy
Reklamy

Schetyna ma zamiar naprawić PO. Czy mu się uda?

W ostatnich wyborach parlamentarnych Platforma Obywatelska poniosła klęskę. Będąc jeszcze niedawno pierwszą siłą polityczną w Polsce w ciągu niemal dwóch lat straciła pozycję lidera, a w roku bieżącym przegrała wybory prezydenckie i parlamentarne. Nie wdając się w głęboką analizę łatwo zauważyć, że przegrana PO wynika z oderwania się tego ugrupowania i swoistego odgrodzenia od społeczeństwa. Synonimem PO stały się dla mas ośmiorniczki i kolesiostwo, buta i bezczelność. Niestety na taki swój wizerunek PO pracowała latami. Aby odzyskać "wyborczą twarz" przyszły szef PO będzie musiał naprawdę się napracować.

Schetyna sprawia wrażenie, jakby nie widział tego, co doprowadziło do upadku jego ugrupowania. Zachowuje się tak, jakby nie istniały afery, w które zamieszani byli członkowie Platformy, jakby nie widział nieszczęsnych i skazanych na porażkę prób straszenia społeczeństwa Kaczyńskim i Rydzykiem (to ostatnio ulubione zajęcie członków PO - od młodzieżówek tej partii do najwyższych jej przedstawicieli).

Reklamy

Za to z uporem godnym lepszej sprawy podkreśla, jak to Polska dzięki Platformie Obywatelskiej pięknie się rozwija, w kraju panuje dobrobyt a ewentualne problemy to już wina nowej władzy. Zdaniem Schetyny w Polsce było dobrze, dopóki rządziła PO. Obecnie w kraju ma miejsce "zawłaszczanie wolności, bezprzykładny atak na Trybunał Konstytucyjny, a wcześniej na funkcjonowanie służb specjalnych".

Z takim nastawieniem Schetyna nie ma co liczyć na to, że Platforma ponownie zostanie dominującym ugrupowaniem politycznym w Polsce, z szansami na realną wygraną w kolejnych wyborach parlamentarnych. Straszenie PiS-em już zwyczajnie nie działa, nowy rząd został powołany całkiem niedawno i zbyt mało czasu upłynęło, aby ocenić jego działania. Jeśli Schetyna (zakładając, że zostanie szefem Platformy) faktycznie chce przywrócić potęgę swojej partii, powinien skupić się raczej na działaniach, które realizować będą postulaty i oczekiwania społeczeństwa. Co więcej, Platformie wyrósł groźny polityczny konkurent - Nowoczesna.pl.

Reklamy

Czy Platforma Obywatelska wygra jeszcze jakieś wybory?

W słusznej poniekąd ocenie Schetyny Platforma Obywatelska ma jeszcze szansę. Warunkiem jest jednak silna konsolidacja ugrupowania i powrót do korzeni - wolności gospodarczej, połączonej z tradycją. Platforma nie może sobie już pozwolić na wpadki typu "afera taśmowa". A tu akurat prawdziwe problemy dopiero przed nią. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro już zapowiedział, że nowy rząd nie zrezygnuje z wyjaśnienia afer poprzedników, oczekiwania społeczne w tym zakresie są bowiem zbyt duże. Społeczeństwo zwyczajnie chce rozliczenia aferzystów i krętaczy, a tych niestety w Platformie nie brakowało w czasach jej rządzenia.

Z pewnością Schetynie przydałyby się jakieś nowe pomysły. Samo odwoływanie się do tradycji i wartości partii z 2001 roku nie wystarczy, Tym bardziej, że na odnoszących się do historii i tradycji hasłach swoją silną pozycję buduje obecnie Prawo i Sprawiedliwość.

Czy Schetyna okaże się tak mocnym i wyrazistym liderem jak Tusk, choć ten na stanowisku szefa RE oceniany jest raczej negatywnie.

źródło: stefczyk.info #wybory parlamentarne