Adam Styczek: Wystąpienie podczas Marszu Niepodległości nie mogło być niezauważone. Jakich teraz konsekwencji ze strony wrocławskiej Kurii spodziewa się ksiądz?

Ksiądz Jacek Międlar: Liczyłbym na pochwałę, bo głoszę kerygmat (głoszenie podstawowych prawd Ewangelii - przyp. red.) tam, gdzie nie jest jeszcze znany... tam, gdzie Chrystus nie jest jeszcze znany. Do tego nawołuje papież Franciszek.

AS: Papież Franciszek powiedział żeby uchodźców przyjmować.

JM: Ja się nie sprzeciwiam samym emigrantom czy pokojowo nastawionym muzułmanom. Ale sprzeciwiam się fundamentalizmowi, który stoi na antypodach wobec dialogu. Tym bardziej sam Mahomet dwanaście lat po swojej działalności w Medynie rozpoczynał walki zbrojne.

Reklamy
Reklamy

Nawoływał do tego, żeby walczyć mieczem. Jeżeli muzułmanie nie będą naśladować swojego proroka to kogo?

AS: Więc należy spodziewać się, że będzie ksiądz kontynuował swoją działalność wśród narodowców.

JM: Powiedziałem, że do głoszenia kerygmatu tam, gdzie Chrystus nie jest jeszcze znany nawoływał papież Franciszek, ale przecież także święty Paweł Apostoł w swoim liście do Rzymian w rozdziale 8. Mogę nawet zacytować te słowa "poczytałem sobie za punkt honoru głosić Ewangelię jedynie tam, gdzie imię Chrystusa było jeszcze nie znane". Czym ja mogę żyć, jak nie Ewangelią? Więc tak - przede wszystkim Ewangelia. Także w Dziejach Apostolskich w rozdziale 10 wierszu 8 "najpierw winienem słuchać Boga, aniżeli ludzi".

AS: Mimo wszystko środowisko kościelne od jakiegoś czasu nie chce się mieszać w sprawy polityczne. Nie podziela tego entuzjazmu...

JM: Mam nadzieję, że hierarchowie Kościoła zobaczą, że kapłan jest potrzebny w tym środowisku.

Reklamy

My nie możemy uciekać od tego środowiska. Tym bardziej należy wykorzystać to doświadczenie, które się nabrało przed seminarium czy przed otrzymaniem święceń kapłańskich, a ja takie doświadczenie miałem - w środowiskach kibicowskich, osiedlowych czy w środowisku narodowym. Muszę to wykorzystać. Ja nie mogę być pasterzem kolejarzy czy harleyowców, bo ja się na tym kompletnie nie znam, ale wiem że ci ludzie są spragnieni Boga. Muszę im o tym mówić, bo oni do kościoła nie przyjdą. Więc to ja powinienem pójść do nich.

Rozmawiał Adam Styczek

Jacek Międlar jest księdzem z parafii św. Anny na wrocławskim Oporowie. Jest także katechetą w pobliskiej szkole. Większą popularność zyskał swojemu wystąpieniu podczas wrześniowych wrocławskich protestów antyimigranckich. - "Nie dajcie sobie wmówić, że to jest wszystko wbrew miłości chrześcijańskiej czy, że to jest wbrew Ewangelii. To, co robimy to w pierwszej kolejności jest miłość chrześcijaństwa. Zapewniamy bezpieczeństwo dla swojej rodziny, rodaków i tych, którzy wyrośli z naszego dziedzictwa.

Reklamy

Potrzebujemy męstwa i odwagi, ale nie tej od Allaha czy od lewaków, ale męstwa i odwagi od Jezusa Chrystusa" - mówił wówczas. Słowa księdza Międlara spotkały się wówczas z krytyką wrocławskiej kurii a także Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego z Paulo, do którego należy duchowny. Z informacji mediów wynika również, że ksiądz Międlar otrzymał zakaz publicznego wypowiadania się. #polityka zagraniczna #religia #imigracja