Nieprawomyślny bohater

Jeszcze niedawno do kategorii „legend walki z komunizmem” zaliczać wypadało tylko takie postacie, które przyczyniły się do „pokojowej transformacji” zwieńczonej porozumieniem „Okrągłego Stołu”. Problem z Kornelem Morawieckim polegał na tym, że on od samego początku z ideą „okrągłostołową” się nie zgadzał. Był kontestatorem komunizmu, który nigdy i za żadną cenę nie zmienił swoich przekonań. Działalność antykomunistyczną rozpoczął jeszcze w latach sześćdziesiątych, ale jej najbardziej istotne przejawy miały miejsce kilkanaście lat później. Stworzona przez Morawieckiego wiosną 1982 roku we Wrocławiu „Solidarność Walcząca” od swego zarania odrzucała możliwość negocjacji z władzami w celu dokonywania reform ustroju PRL.

Reklamy
Reklamy

Dążeniem SW zawsze była Polska niepodległa, a do walki z reżimem junty Jaruzelskiego i Kiszczaka stosowany miał być szeroki wachlarz metod: „od biernego oporu poczynając, a na działaniach niemal terrorystycznych kończąc”. Dlatego też oprócz podziemnej oficyny wydawniczej i konspiracyjnej rozgłośni radiowej Solidarność Walcząca stworzyła także swoiste służby wywiadowcze, mające na celu… inwigilację SB i MO.

Wet za wet

Dostarczane przez wywiadowców SW informacje wykorzystywano do przeprowadzania akcji dywersyjnych oraz odwetowych – jedną z najbardziej spektakularnych miał być zamach na szefa wrocławskiej placówki SB, pułkownika Czesława Błażejewskiego. Ostatecznie zamach ten nie doszedł do skutku, ale podpalono domek letniskowy zastępcy Błażejewskiego, co zostało odczytane jako wyraźne ostrzeżenie.

Reklamy

Jeszcze w roku 1983 na łamach „Tygodnika Solidarność Walcząca” zapowiadano otwartym tekstem, że w przypadku morderstw dokonywanych przez funkcjonariuszy państwowych organizacja będzie przeprowadzała stosowne odwety. Ludzie bali się „esbecji” – „esbecja” miała więc bać się „zbrojnego ramienia Solidarności”. I, do pewnego stopnia, na pewno się bała.

Morawiecki wypchnięty drzwiami - powraca oknem

Wedle szacunkowych ustaleń SB w roku 1987 Solidarność Walcząca posiadała swoje struktury w 27 polskich miastach. Był to okres największej świetności tej organizacji – okres, który zakończył się wraz z aresztowaniem Kornela Morawieckiego i drugiego lidera SW, Andrzeja Kołodzieja. O tym jak bardzo szefowie Solidarności Walczącej przeszkadzali komunistom może świadczyć fakt, że obu z nich w kwietniu 1988 roku podstępem zmuszono do opuszczenia Polski. Morawiecki wrócił do kraju już po 3 dniach, co tak rozjuszyło „bezpiekę”, że tym razem przywódcę SW deportowano do Wiednia bez prawa do powrotu. I tym razem Kornel Morawiecki nie dał jednak za wygraną – znów powrócił do Polski, tym razem nielegalnie, w sierpniu 1988 roku i ukrywał się aż do roku 1990.

Reklamy

Wywracanie „Okrągłego Stołu”

Morawiecki w III RP nie odnalazł „Polski solidaryzmu”, której stworzenie postulował w czasach PRL-u. – „Czy można budować na bagnie? Całe zło, niesprawiedliwość, bieda, zwątpienie i rozgoryczenie pochodzą z dziesięcioleci komunizmu i z tej zdradzieckiej umowy: ugody 'Okrągłego Stołu'. W tych wyborach już Państwo możecie przerwać ten złodziejski, wiarołomny układ” – apelował do wyborców w roku 1991 Kornel Morawiecki. Założona przez niego Partia Wolności poniosła jednak porażkę, a dawny lider SW został zmarginalizowany, przez lata przegrywając w każdych wyborach, do których stawał. Wydawało się, że to smutny koniec politycznej walki założyciela SW, jednak Morawiecki po raz kolejny udowodnił, że pogłoski o jego politycznej śmierci są mocno przesadzone. W niedawnych wyborach parlamentarnych z list ugrupowania Kukiz ‘15 został wybrany posłem. Jako marszałek-senior otworzył obrady nowego sejmu, mówiąc: „Marzy mi się, żebyśmy w tym parlamencie, z udziałem całego społeczeństwa, zaproponowali Polsce i Europie nową, wielką konstytucję na miarę XXI wieku”. I jedno jest pewne: z pewnością konstytucja, jaka marzy się Morawieckiemu nie będzie oparta na porządku „Okrągłego Stołu”.

Źródła: encyklopedia-solidarnosci.pl, wp.pl, you.tube #Paweł Kukiz #wybory 2015 #Parlament