Światowe agencje prasowe doniosły, iż w nocy z 13 na 14 listopada doszło do serii zamachów terrorystycznych w Paryżu. Francuskie gazety informują, że miało miejsce siedem skoordynowanych ataków. Prezydent Hollande zadecydował o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w całej Francji i zamknięciu granic. Sytuacja jest rozwojowa. Liczba ofiar może dramatycznie wzrosnąć. Nie jest wykluczone, że obecne wydarzenia ośmielą społeczność muzułmańską do otwartych wystąpień przeciwko Francuzom.

Czy ataki w Paryżu są początkiem wojny z islamistami?

Paryskie ofiary islamskich terrorystów będą przez długie lata funkcjonowały w narracji politycznej jako symbol ataku islamu na Europę.

Reklamy
Reklamy

Wywołają z pewnością retorsję ze strony środowisk prawicowych od Paryża po Berlin i Warszawę. Wiele domów dla azylantów spłonie. Konflikt przyczyni się do rozkwitu wszelakich nacjonalistycznych ideologii. To zaś może dać początek rozpadowi Unii Europejskiej.

Dotychczas służby specjalne nie podały informacji na temat politycznej identyfikacji terrorystów. Czy ataków dokonali członkowie Państwa Islamskiego lub Al Kaidy? Czy też może są one dziełem jakiejś samozwańczej grupy muzułmanów, inspirowanej przez służby specjalne wrogiego państwa?

Atak na Paryż nie jest w interesie jakiegokolwiek państwa na Bliskim Wschodzie

W dniach 16-17 listopada miało dojść do historycznego spotkania pomiędzy prezydentami Francji i Iranu w ramach rozpoczęcia normalizacji stosunków politycznych pomiędzy państwem ajatollahów a światem zachodnim.

Reklamy

Obecne ataki terrorystyczne w Paryżu stawiają pod znakiem zapytania wizytę Rowhaniego w Europie. Francuzi z pewnością będą domagali się odwołania spotkania.

W planach amerykańskich i europejskich decydentów Iran ma stanowić element bliskowschodniej układanki, dotyczącej zatamowania fali uchodźczej z Syrii do Europy oraz wspólnej inwestycji gazowo-naftowej w postaci rurociągu z Zatoki Perskiej do Europy Wschodniej (w tym do Polski). Na normalizacji stosunków islamsko-europejskich skorzystałyby więc wszystkie państwa Bliskiego Wschodu.

Europejska wojna z islamem jest w interesie Rosji

Rosja jest dotknięta głębokim kryzysem z powodu niskich cen ropy naftowej. Pociągnięcie naftociągu i gazociągu z Zatoki Perskiej przez Turcję, Ukrainę (ewentualnie Rumunię) do Polski radykalnie osłabiłoby finansowo Rosję w nader długiej perspektywie czasowej.

Konflikt imigracyjny jest na rękę Putinowi, gdyż stanowi on siłę odśrodkową, przyczyniającą się do rozpadu Unii Europejskiej. W zdezintegrowanej Europie Rosja staje się potęgą, która może rozdawać swoje faktury za gaz i ropę wszystkim państwom – w szczególności Polsce.

Reklamy

Utrzymujące się przez wiele lat niskie ceny kopalin energetycznych doprowadzą rosyjskiego kolosa do bankructwa, wywołującego wewnętrzne napięcia. Taki głęboki stan destabilizacji kraju Putina mógłby doprowadzić do jego podziału na kilka autonomicznych państw. Ten scenariusz jest tak wysoce prawdopodobny, że niektórym siłom politycznym w Rosji mogłoby się opłacić wzniecenie ognia w Europie rękoma islamistów.

Puenta

Do dnia dzisiejszego nie wiemy, kto stał za zamachem w redakcji Charlie Hebdo. Francuzi z pewnością uporają się z obecną falą terroryzmu. Niestety pozostanie rana na postrzeganiu muzułmańskich nacji. Nacjonalizm w Europie rozkwitnie ze szkodą dla całej Wspólnoty Europejskiej.

źródło: Zamachy w Paryżu, Gazeta.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Islam #Terroryzm #Francja