Dziennikarze portalu „Wirtualna Polska” postanowili przetestować wiedzę świeżo upieczonych posłów i zapytali ich o podstawowe kwestie dotyczące funkcjonowaniu parlamentu – m.in. o to, kto tworzy Prezydium Sejmu, albo ilu potrzeba posłów, by wnieść projekt ustawy.

Gajewska do dziennikarzy: Nie jesteśmy tutaj po to, żeby nas odpytywać!

Wśród odpowiadających na pytania znaleźli się przedstawiciele Nowoczesnej.pl, PiS oraz Kukiz’15. Dziennikarze chcieli również sprawdzić wiedzę posłanki PO Kingi Gajewskiej, jednak ta nie miała zamiaru odpowiadać na ich pytania. – Uważam, że nie jesteśmy tutaj po to, żeby nas odpytywać. Nie jesteśmy na egzaminie, tylko przyszliśmy tutaj po to, by ciężko pracować, a nie żeby być egzaminowanym – stwierdziła posłanka.

Reklamy
Reklamy

O Kindze Gajewskiej stało się głośno przed tegorocznymi wyborami prezydenckimi. Gajewska, wówczas radna Sejmiku Mazowieckiego i przewodnicząca PO na Mazowszu, wzięła udział w niecodziennym happeningu i wraz z innymi działaczami PO protestowała przeciw kandydaturze Andrzeja Dudy… siedząc w klatce.

Studentka prawa nie wie, jak funkcjonuje Sejm?

Postawa Gajewskiej dziwi, tym bardziej że na swoim profilu na jednym z portali społecznościowych 25-letnia posłanka PO chwali się, że jest doktorantką Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych oraz studentką Wydziału Prawa i Administracji na Uniwersytecie Warszawskim. Zagadnienia związane z funkcjonowaniem Sejmu stanowią więc przedmiot jej studiów (chociażby w ramach wykładu prawa konstytucyjnego, które dla przyszłych prawników jest jednym z obowiązkowych przedmiotów) i parlamentarzystka nie powinna mieć problemów z odpowiedzią na pytania dziennikarzy.

Reklamy

Nieznane źródła fortuny posłanki Gajewskiej

Jednak kwestie związane z funkcjonowaniem Sejmu to nie jedyne sprawy, o których nie chce mówić Kinga Gajewska. Podobnie rzecz ma się ze źródłami imponującej fortuny, którą, mimo młodego wieku, udało się zgromadzić świeżo upieczonej posłance PO. Gajewska wstąpiła do PO w 2008 r., zaraz po uzyskaniu pełnoletniości. Kiedy wielu młodych Polaków zmuszonych było szukać pracy za granicą, Kinga Gajewska bez trudu znalazła ją w Ministerstwie Sprawiedliwości, gdzie od 2012 r. zajmowała się deregulacją.

W 2014 r. Gajewską wybrano do Sejmiku Województwa Mazowieckiego, w związku z czym musiała złożyć oświadczenie majątkowe. Wynika z niego, że ówczesnej radnej udało się zgromadzić majątek w wysokości 164 tys. zł, oraz że jest ona posiadaczką dwóch luksusowych samochodów o łącznej wartości ok. 100 tys. zł. Z treści oświadczenia nie wynika jednak, w jaki sposób 25-latce udało się zdobyć majątek o wartości ok. ćwierć miliona zł.

Pozostaje mieć nadzieję, że Gajewska, już jako posłanka, ujawni opinii publicznej źródła swego niebagatelnego majątku.

źródło: pikio.pl, polskatimes.pl, facebook.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Platforma Obywatelska #sejm