„Czystka” w PO

Platforma Obywatelska straciła sporą część poparcia, jakim obdarzyli ją wyborcy w roku 2011. Przełożyło się to naturalnie na pożegnania z niektórymi dobrze znanymi twarzami. W gronie outsiderów znalazła się między innymi Jagna Marczułajtis-Walczak, której najwyraźniej nie wyszło na dobre zamieszanie z próbą organizacji Igrzysk Olimpijskich w Krakowie. W wyborach do sejmu polegli także przygarnięci w ostatniej chwili pod skrzydła PO byli „pisowcy”: Ludwik Dorn i Jan Tomaszewski. Do senatu nie dostał się również były szef LPR-u Roman Giertych, nieformalnie popierany przez PO. Ponadto wielu polityków rządzącej partii zrezygnowało z ubiegania się o mandat – taką decyzję, z różnych powodów, podjęli m.in.

Reklamy
Reklamy

Radosław Sikorski, Paweł Zalewski, czy Katarzyna Matusik-Lipiec.

Pogrom w PSL

W szeregach Polskiego Stronnictwa Ludowego, które rzutem na taśmę przekroczyło próg wyborczy, mandatów poselskich nie uzyskali najbardziej znani politycy tej formacji. W nowym parlamencie nie zobaczymy ani dotychczasowego wicepremiera i przewodniczącego partii, Janusza Piechocińskiego, ani też byłego premiera Waldemara Pawlaka, który kandydował do senatu. Z kretesem przegrał także negatywny bohater ostatnich miesięcy, a do niedawna szef klubu PSL, Jan Bury. Swoje pierwsze porażki w wyborach zaliczyli również nestorzy ugrupowania: Józef Zych (od 1989 roku nieprzerwanie wybierany dotąd do sejmu) i Stanisław Żelichowski. Przez wyborcze sito pozytywnie przebrnęli natomiast minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Eugeniusz Kłopotek i na razie to oni będą w nowym sejmie najlepiej rozpoznawalnymi twarzami PSL-u.

Reklamy

Stypa na lewicy

Pomysł na zawiązanie koalicji wyborczej okazał się dla Zjednoczonej Lewicy przysłowiowym „gwoździem do trumny”. Formacja ześlizgnęła się pod próg wyborczy, pociągając za sobą całe zastępy długoletnich parlamentarzystów: byłego premiera Leszka Millera, fatalnego koalicjanta Janusza Palikota oraz niefortunną nową liderkę – Barbarę Nowacką. W owej greckiej tragedii wzięli również udział między innymi: Zbigniew Czarzasty, Joanna Senyszyn, Anna Grodzka, czy Dariusz Joński. Odbudowanie utraconej pozycji dla SLD może być o tyle trudne, że stworzona na potrzeby wyborcze koalicja była od samego początku pomysłem mało spójnym. Wobec niezłego wyniku partii Razem wybory roku 2015 mogą stanowić dla SLD „bój już ostatni”.

Źródło: pkw.gov.pl #wybory parlamentarne #wybory 2015 #Zjednoczona Lewica