Sędziowie TK oddalili skargę konstytucyjną Doroty Rabczewskiej. Według niej, artykuł Kodeksu karnego dotyczący obrazy uczuć religijnych jest sprzeczny z Konstytucją RP, gdyż ustanawia silniejszą ochronę wolności osób wierzących niż niewierzących, przez co dyskryminuje tych drugich. Werdykt TK pokazuje, iż instytucja ta nie rozpatrzyła skargi konstytucyjnej Dody w sposób rzetelny.

Co należy do zakresu ochrony art. 196 Kodeksu karnego?

Art. 196 KK brzmi: „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch”.

Reklamy
Reklamy

Zgodnie z nim, do zakresu ochrony art. 196 należą uczucia religijne osób.

Kategoria uczuć religijnych jest nieprecyzyjna, ale z pewnością obejmuje ona przekonania religijne. Dlatego też na zakres ochrony art. 196 KK, składają się, między innymi, przekonania religijne, które często mają charakter filozoficzny. Na przykład, przekonanie o istnieniu osobowego Boga znane jest w filozofii pod nazwą stanowiska teizmu. Tym, co jest chronione przez art. 196, jest ostatecznie prawo do ochrony przekonań religijnych (Uchwała SN z dnia 29.10.2012 r.)

Zgodnie z art. 196 obraza przekonań religijnych polega, między innymi, na publicznym znieważaniu przedmiotów czci religijnej. Takim przedmiotem w każdym systemie religijnym jest Bóg. W aktach znieważania Boga orzeka się o nim przy pomocy słów konotujących takie treści, które są odbierane społecznie, jako skrajnie antywartościowe.

Reklamy

Przykład

Doda została uznana przez TK za winną przestępstwa obrazy uczuć religijnych za wypowiedzenie o Biblii zdania: „ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła". Każdy więc, kto wypowie publicznie zdanie: „Trzeba być naprutym winem lub palić jakieś zioła, jak Jezus lub Mahomet, aby akceptować istnienie Boga” tym bardziej powinien być uznany za winnego popełnienia przestępstwa obrazy uczuć religijnych. Ładunek obrazoburczy drugiej wypowiedzi jest o wiele silniejszy niż pierwszej.

Niektórzy filozofowie mogliby sobie pozwolić na publiczne sformułowanie wypowiedzi: „Trzeba być naprutym winem lub palić jakieś zioła, jak Kant lub Husserl, aby akceptować istnienie świata, jako konstrukcji podmiotu poznającego”. #polskie prawo nie dostarcza narzędzi, aby skazać kogokolwiek za taką wypowiedź.

Drugie ze zdań powstaje z pierwszego w wyniku zastąpienia fraz: „Jezus lub Mahomet”, „istnienie Boga”, frazami „Kant lub Husserl” oraz „istnienie świata jako konstrukcji podmiotu poznającego.” Obie wypowiedzi można przekształcić synonimicznie na następujące: „Trzeba być naprutym winem lub palić jakieś zioła, jak Jezus lub Mahomet, aby akceptować teizm”, „Trzeba być naprutym winem lub palić jakieś zioła, jak Kant lub Husserl, aby akceptować idealizm transcendentalny”.

Reklamy

Zgodnie z art. 196 KK pierwsza wypowiedź filozoficzna będzie penalizowana, podczas gdy druga – nie.

Niezgodność art. 196 KK z art. 25 Konstytucji RP

Art. 25, p.2 Konstytucji RP brzmi: „Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.”

Art. 196 KK penalizuje wypowiedź: „Trzeba być naprutym winem lub palić jakieś zioła, jak Jezus lub Mahomet, aby akceptować teizm”. Druga z wypowiedzi: „Trzeba być naprutym winem lub palić jakieś zioła, jak Kant lub Husserl, aby akceptować idealizm transcendentalny” nie podlega penalizacji w polskim prawie. Obie wypowiedzi mają charakter filozoficzny i obrazoburczy.

Kodeks karny chroni więc filozoficzne stanowisko teizmu. Odmawia takiej ochrony stanowisku idealizmu transcendentalnego. Artykuł 196 KK uniemożliwia więc władzom publicznym zachowania bezstronności w sprawie przekonań filozoficznych. Prawo nie sankcjonuje brutalnej i wulgarnej krytyki idealizmu transcendentalnego, podczas gdy zakazuje jej w odniesieniu do teizmu. #religia #kościół