„The Economist” – brytyjski tygodnik o zasięgu globalnym - pisze na temat wyników wyborów parlamentarnych 2015 w Polsce. Podkreśla wysoką wygraną Prawa i Sprawiedliwości, zastanawia  się, jakie będą zasadnicze cele rządów Kaczyńskiego, a w Ryszardzie Petru i Nowoczesnej upatruje przyszłego skutecznego przeciwnika dla #PiS-u.

Polska skręca na prawo – Kaczyński architektem sukcesu

W artykule zatytułowanym „Konserwatywna zagadka” „The Economist” zauważa, że Polska skręca na prawo, jednak tak naprawdę nie wiadomo, jak daleko pójdą zmiany. Wszystko na razie stanowi zagadkę - jedyną pewną sprawą jest wyjątkowo wysoka wygrana Prawa i Sprawiedliwości, jaka nie miała miejsca w ciągu ćwierćwiecza.

Reklamy
Reklamy

Brytyjski tygodnik podkreśla, że wysokie zwycięstwo jest zasługą Jarosława Kaczyńskiego, którego nazywa architektem sukcesu. Jednak zwraca także uwagę na fakt, że podczas gdy PiS napawa się zwycięstwem, ludzie w kraju i za granicą zastanawiają się, jaka jest istota ideologii zwycięskiej partii.

„Orbanizacja” Polski pod rządami PiS?

"The Economist" dostrzega, że liberałowie obawiają się „orbanizacji” polskiej polityki uważając, że pod rządami Kaczyńskiego kraj pójdzie w ślady premiera Węgier, postrzeganego przez krytyków jako ksenofobicznego nacjonalistę.

Jednak sami politycy zwycięskiej partii wolą być porównywani do brytyjskiej Partii Konserwatywnej. Według przytoczonej opinii Zdzisława Krasnodębskiego, PiS jest dużo bardziej umiarkowany niż Front Narodowy we Francji czy nawet Unia Chrześcijańsko-Społeczna Bawarii.

Reklamy

Owszem, jest w nim tradycyjne podejście do takich kwestii społecznych jak aborcja i małżeństwa homoseksualne. Ale przymiotnik „konserwatywny” w odniesieniu do partii jest mylący, twierdzi Radosław Markowski, politolog z Polskiej Akademii Nauk. Z kolei Jan Kubik ze Studium Europy Wschodniej przy Uniwersytecie w Londynie wyraża przekonanie, że partia Kaczyńskiego na pewno nie poprzestanie na „małym rządzie”. Przeciwnie, Kaczyński zmierza do budowy silnego państwa „nawet kosztem niektórych liberalnych i demokratycznych procedur". W związku z tym „The Economist” przypomina chęć stworzenia przez Jarosława Kaczyńskiego i jego brata Lecha Kaczyńskiego „IV RP”, wolnej od moralnego zepsucia III Rzeczpospolitej i podaje, że o potrzebie odbudowy państwa szeff PiS-u mówił w październiku.

The Economist” przypomina także obawy liberałów o to, że PiS może sprobować zmienić konstytucję, wzmacniając rolę prezydenta (jak we wcześniejszym projekcie, który tajemniczo zniknął ze strony partii) i w związku z nimi przywołuje słowa wspomnianego wcześniej politologa Markowskiego, że byłoby to „katastrofą dla polskiej demokracji”.

Reklamy

Petru i Nowoczesna nadzieją na utrzymanie demokracji

W artykule pojawia się także stwierdzenie, że porównania do Węgier nie są bezpodstawne, bo Kaczyński podziwia Orbana. Najlepszym tego dowodem są jego słowa po przegranej w 2011 roku, iż jest „głęboko przekonany, że przyjdzie dzień, kiedy będziemy mieli Budapeszt w Warszawie”. Polscy liberałowie obawiają się, że ten dzień jest bliski. Tym bardziej, że przeciwnicy PiS-u są w rozsypce. Platforma Obywatelska po przegranej stoi przed wyborami lidera. Lewica nie przekroczyła wymaganego progu. Jedyna nadzieja w Nowoczesnej Ryszarda Petru oraz w tym, że PiS nie jest monolitem, a sam Kaczyński prawdopodobnie nie zostanie premierem (przynajmniej na razie).

źródło: theeconomist.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #wybory parlamentarne #Jarosław Kaczyński