Miron Sycz nie dostał się do Sejmu.  Jednak otrzymał on od regionalnego zarządu PO rekomendację na stanowisko wicemarszałka województwa warmińsko-mazurskiego.

W zarządzie województwa są dwa miejsca do wzięcia

Po wyborach parlamentarnych w zarządzie województwa warmińsko-mazurskiego pojawiły się dwa wolne miejsca. Dotychczasowy wicemarszałek Jacek Protas i członek zarządu województwa Anna Wasilewska zostali wybrani do Sejmu. Mandatu posła nie można łączyć z pełnieniem stanowisk w administracji samorządowej, więc oboje muszą zrezygnować z dotychczasowych funkcji.

W województwie warmińsko-mazurskim władzę sprawuje koalicja PO-PSL, a zgodnie z umową koalicyjną  stanowiska: wicemarszałka i członka zarządu obsadzane są przez osoby rekomendowane przez Platformę.

Reklamy
Reklamy

W czwartek, 29.10. Zarząd Regionu Warmińsko-Mazurskiego PO uchwalił rekomendację dla Mirona Sycza i Marcina Kuchcińskiego. Pierwszy miałby zostać wicemarszałkiem, a drugi - członkiem zarządu województwa. Wyboru wicemarszałka i członka zarządu dokona sejmik województwa, a nowy skład zarządu powinniśmy poznać w poniedziałek.

Miron Sycz przyznaje: Byłem wychowywany w nienawiści do Polaków

„Nie byłem wychowywany, delikatnie mówiąc, w miłości do Polaków. Tak, w nienawiści” – powiedział „Tygodnikowi Powszechnemu” Miron Sycz, wówczas poseł PO. Jak ujawnił parlamentarzysta Solidarnej Polski, Mieczysław Golba, ojciec Mirona Sycza służył w oddziałach UPA.

Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) była zbrojną formacją ukraińskich nacjonalistów, powołaną do życia pod koniec 1942 r. przez frakcję banderowską Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i działała głównie na wschodnich terenach II RP (Wołyń i Małopolska Wschodnia).

Reklamy

W wyniku ludobójczych działań tego ugrupowania śmierć poniosło ok. 120 tys. Polaków, pomordowanych często w bardzo okrutny sposób.

Sycz stawia znak równości pomiędzy UPA i AK

W rozmowie z „Super Expressem” Miron Sycz stwierdził wprawdzie, że zmienił swoje nastawienie do Polaków, jednak nie przeszkodziło mu to postawić znaku równości pomiędzy ludobójczą Ukraińską Powstańcza Armią, a polską AK. Sycz tłumaczył, że na Ukrainie UPA jest odbierana tak, jak w Polsce Armia Krajowa, bo była to jedyna niepodległościowa formacja zbrojna, do której mogą się odwołać Ukraińcy.

źródło: bartoszyce.wm.pl, wikipedia.org, pch24.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Platforma Obywatelska #skandal