Teraz losy ustawy zależą od posłów, którzy większością trzech piątych głosów mogą prezydenckie weto odrzucić. Jak powiedziała mediom marszałek Sejmu, Małgorzata Kidawa-Błońska, posłowie będą mogli głosować w tej sprawie, jeśli do czwartku kancelaria Sejmu otrzyma odpowiednie dokumenty z kancelarii prezydenckiej.

O co chodzi w tej ustawie?

Ustawa o uzgodnieniu płci podczas całego procesu procedowania nie budziła jakichś szczególnie skrajnych emocji, a większość klubów parlamentarnych wyrażała przekonanie, iż jest ona potrzebna, gdyż jej przepisy zdecydowanie ułatwiają życie wielu osób, które mają problemy z tożsamością płciową. Zapisy zawetowanej przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy dotyczą wyłącznie procedur prawnych (nie medycznych) i zakładają, że wniosek o uzgodnienie płci będzie mogła złożyć osoba, która ma pełną zdolność do czynności prawnych i nie pozostaje w związku małżeńskim. Do tej pory, by zmienić płeć, należało pozwać do sądu swoich rodziców, natomiast nowa ustawa dawała możliwość rozpatrywania tych spraw w trybie nieprocesowym przez wyznaczony do tego Sąd Okręgowy w Łodzi, mający już wieloletnie doświadczenie w podobnych sprawach. Tymczasem prezydent #Andrzej Duda twierdzi, iż ustawa ta zawiera wiele luk prawnych i nieścisłości oraz dopuszcza możliwość wielokrotnej zmiany metrykalnej płci i zawarcie małżeństwa przez osoby tej samej płci biologicznej, a także adopcję dzieci przez takie pary.

Echa prezydenckiego weta

Sprawa prezydenckiego weta wobec tej ustawy odbiła się szerokim echem wśród osób zainteresowanych jej wejściem w życie i spowodowała wiele komentarzy polityków. Sekretarz stanu w rządzie Ewy Kopacz, Michał Kamiński, w programie „Po przecinku” stwierdził, iż nie jest zaskoczony wetem prezydenta, który deklarował w kampanii prezydenckiej, że „będzie się kierował wskazaniami episkopatu” i teraz „zgodnie z wolą episkopatu podejmuje decyzje dotyczące życia Polaków”. Decyzją Andrzeja Dudy są zaskoczeni przedstawiciele Fundacji Trans – Fuzja, którzy twierdzą, że w podejmowaniu decyzji o wecie ideologia wzięła górę nad rozsądkiem. Natomiast Dorota Pudzianowska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka konstatuje, iż nawet przyjęcie prezydenckiego weta nie spowoduje, że nie będzie dochodziło do ustalania płci; spowoduje natomiast, iż procedura będzie przebiegała w postępowaniu procesowym i w dalszym ciągu trzeba będzie pozywać do sądu rodziców. Marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa – Błońska ma nadzieję, że posłom uda się odrzucić weto prezydenta jeszcze w tej kadencji.

źródło: Onet.pl, Wirtualna Polska #sejm