Wczorajsza demonstracja została zorganizowana przez konserwatywną partię AfD (Alternative fur Deutschland - Alternatywa dla Niemiec). W tłumie, który zgromadził się przed budynkiem Landtagu (parlamentu krajowego) Turyngii, można było zaobserwować zarówno młodzież, jaki i ludzi starszych. Obecni byli nie tylko miejscowi, ale też bardzo wielu przybyszy z innych krajów związkowych, m.in. z Westfalii i Brandenburgii. Ten zróżnicowany tłum połączył mocny sprzeciw wobec polityki kanclerz Angeli Merkel i tego, w jaki sposób radzi (a raczej nie radzi) ona sobie z kryzysem imigranckim. Wedle organizatorów, w demonstracji wzięło udział osiem tysięcy ludzi.

Reklamy
Reklamy

„Merkel musi odejść!”

Manifestanci przeszli przez stolicę Turyngii pod hasłem „Zakończyć kryzys imigrancki, zabezpieczyć granice”. Ludzie wznosili okrzyki „Merkel musi odejść i „To my jesteśmy narodem”. Przed parlamentem czekało na nich 800 kontrdemonstrantów - policja doniosła, że z tej strony posypały się kamienie.

Na demonstracji obecni byli niemieccy politycy z różnych części Niemiec. Przed parlamentem do tłumu przemówił m.in. Aleksander Gauland, lider AfD w Brandenburgii, który do Erfurtu przybył na zaproszenie Björna Hocke, swojego odpowiednika z Turyngii i organizatora demonstracji. Hocke postawił sprawę jasno: ubiegający się o azyl mogliby mieć zapewnioną ochronę co najwyżej na określony czas. "Prawo do azylu nie może być utrzymane w obecnej formie." – stwierdził polityk.

Reklamy

Hocke zbliża się do poglądów Gaulanda, który od dawna domaga się, by czasowo zawiesić prawo do azylu i powtórzył to również w środę w nocy.

"Orbán, Orbán!" – skandowali demonstranci

Aleksander Gauland wyraził wdzięczność premierowi Węgier, Viktorowi Orbánowi, za to, że zamknął on granicę z Serbią. Przemówieniu Gaulanda towarzyszyły okrzyki tłumu skandującego: "Orbán, Orbán!". #Niemcy muszą "uczynić [swe] granice szczelnymi i szybciej deportować tych, których podania o azyl zostały odrzucone” – stwierdził Gauland. Polityk zakończył przemówienie słowami: "Nadchodzi czas, w którym to my weźmiemy los narodu niemieckiego w nasze ręce po to, by ten naród nadal pozostał niemiecki”

W badaniach preferencji wyborczych zrobionych na potrzeby telewizji RTL i gazety „Stern” AfD zwiększyła swe notowania z pięciu, do siedmiu procent; taki wynik pozwolił by jej wejść do Bundestagu. Niewykluczone, że zdecydowana postawa ws. imigrantów jeszcze bardziej wywinduje notowania tej partii, bowiem telewizja ARD opublikowała w zeszłym tygodniu badania opinii publicznej, wg których 51 % ankietowanych boi się masowego napływu uchodźców.

źródło: spiegel.de #Angela Merkel #imigracja