Za kilka dni oddamy glosy w wyborach parlamentarnych. Zrobimy to za pomocą tradycyjnych kart wyborczych. Jednak kampanie w dużej mierze przeniosły się do internetu. Czy bez mass mediów partie nie uzyskałyby tyle poparcia? Kto  najchętniej włącza się w dyskusje polityczne w portalach społecznościowych?

Potęgą są młodzi

Z #social media najczęściej korzystają osoby w wieku 18-34 lat. Jest to ponad połowa użytkowników portali społecznościowych. Bardzo często to właśnie oni na swoich profilach popierają konkretne partie polityczne i często włączają się do dyskusji na temat kandydatów poszczególnych ugrupowań.

W okresie przedwyborczym można zauważyć wzrost zainteresowania  tą tematyką.

Reklamy
Reklamy

W związku z tym politycy bardzo często, chcąc dotrzeć do jak największego grona swoich wyborców, przenoszą swoje kampanie do social media. Dzięki temu starają się zwiększyć swoją popularność i przekonać do swoich założeń jak największą liczbę użytkowników social media.

Telewizja to zdecydowanie za mało

Wiadomości oraz spoty wyborcze, które możemy zobaczyć w telewizji, już nie są tak skuteczne jak kilka lat temu. Teraz wszystkie debaty, rozmowy i działania przeniosły się do internetu, który jest znacznie szybszy i dociera do dużo większego grona odbiorców. Na bieżąco komentowane i udostępniane przez użytkowników portali społecznościowych informacje powodują, że temat staje się na tyle gorący, że partie zdobywają coraz więcej zwolenników.

Czy wszyscy pójdą głosować?

Niestety nikogo do tego nie zmusimy.

Reklamy

Starsze osoby zazwyczaj wychodzą z założenia, że i tak nic się nie zmieni. W związku z tym wszystko zależy od młodego pokolenia. Według badania „Wybory z perspektywy milenialsów” wynika, że najchętniej głos oddadzą osoby w wieku 19-24 lata. Jest to blisko 65% respondentów. Mniej liczną grupą będą osoby w wieku 25-34 lata. Udział w wyborach zadeklarowało 45%.

Niezależnie od wyników głosowania podczas kolejnych wyborów poszczególne partie polityczne znów będę się starać zdobyć jak największe grono wyborców. Pytanie, czy chociaż jedną ze swoich obietnic uda im się do kolejnych wyborów zrealizować? #wybory parlamentarne #wybory 2015