W marcu 2015 roku Sąd skazał Mariusza Kamińskiego z #PiS, byłego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego na 3 lata więzienia oraz 10-letni zakaz zajmowania stanowisk publicznych, bez zawieszenia, za złamanie prawa podczas akcji CBA w trakcie sprawy tzw. afery gruntowej. Sąd okazał się dużo bardziej surowy od prokuratora, który wnosił o rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata.

Sąd: CBA wprowadzało w błąd i podżegało do korupcji

Sąd uznał, że Kamiński był organizatorem i pomysłodawcą akcji CBA. Zlecał wprowadzanie w błąd i podżeganie do korupcji. Wytworzono fikcyjną sytuację przy pomocy fikcyjnych dokumentów.

- Chodzi o to, aby zmienić tryb tej kampanii, która dla obecnej władzy nie jest pomyślna – powiedział wówczas Jarosław Kaczyński, patron polityczny Mariusza Kamińskiego.

Reklamy
Reklamy

Sam zainteresowany również nie krył zbulwersowania treścią wyroku, nazywając go rażąco niesprawiedliwym, kuriozalnym i niezrozumiałym.

W zeszłym tygodniu dziennikarzom Wyborczej udało się zdobyć uzasadnienie powyższego wyroku. Wynika z niego, że CBA, zamiast walczyć z korupcją, po prostu łamało prawo. Było narzędziem służącym do walki politycznej, poprzez zastawianie sideł na przeciwników PiS.

Kamiński gwarantem uczciwości?

Trudno ocenić czy akcje CBA były zatem przez Pana Mariusza Kamińskiego rozgrywane cynicznie, czy też były wynikiem fanatyzmu ideowego łamiącego zasady w imię jakichś wyższych racji. Jednak przypomnieć należy jak PiS domagał się odejścia z polityki posła PO, który nie wpisał drogiego zegarka do deklaracji majątkowej i - co więcej - można się zgodzić z takim rozumowaniem.

Reklamy

Tylko czemu sami w przypadku człowieka skazanego wyrokiem Sądu RP, mimo że jeszcze nieprawomocnym wyrokiem, to jednak z ciążącymi zarzutami potężnego kalibru, potrafią umieścić go na listach wyborczych? Co więcej, prezes PiS nie mógł się nachwalić kilka dni temu Kamińskiego na wiecu wyborczym. Wyciągnął go znowu do pierwszego szeregu, zasugerował, że były szef CBA będzie piastował jakieś poważne stanowisko. Kaczyński stwierdził, iż Kamiński jest gwarancją tego, że w Polsce nastanie czas uczciwości. Według Newsweeka z 19 października 2015 roku Mariusz Kamiński jest szykowany na koordynatora do spraw służb specjalnych. Czy można takie postępowanie określić stosowaniem podwójnych standardów moralnych: innych dla swoich i innych dla przeciwników?

Dziś (21.10) media podały również, że sąd odwoławczy uchylił wyrok skazujący w tzw. aferze gruntowej, Piotra R. na 2,5 roku pozbawienia wolności i Andrzeja K. na karę grzywny.

źródło: Wyborcza.pl, Tvn24.pl, Polskieradio.pl, Polityka.pl, Newsweek #wybory 2015 #Jarosław Kaczyński