W zeszłą sobotę 26 września w Lublinie odbyła się #manifestacja przeciwko przyjmowaniu islamskich imigrantów do Polski. Organizatorami akcji byli m.in. przedstawiciele ONR oraz Młodzieży Wszechpolskiej. Demonstracja, tak jak dziesiątki innych odbywających się ostatnio w Polsce, przebiegła spokojnie - obecnych na niej było kilkaset osób. Przygotowano także krótką, ale sugestywną inscenizację egzekucji zakładników przez terrorystów. Na manifestacji stanowczo nawoływano do obrony polskiej kultury i sprzeciwu wobec polityki Unii Europejskiej oraz polskich władz w sprawie "uchodźców".

Tymczasem wydarzenie nie uszło uwadze lokalnych mediów, które zadbały o to, aby...

Reklamy
Reklamy

sprawą zajęła się policja.

Telefony na policję

Dziennikarze sporo się namęczyli, zanim doszło do wszczęcia postępowania w sprawie "nawoływania do nienawiści". W poniedziałek, pytając policję o ewentualne kroki prawne w stosunku do manifestantów, usłyszeli, że nie ma ku temu żadnych podstaw prawnych. Nie zniechęciło to jednak ani trochę pracowników "Kuriera Lubelskiego", już następnego dnia bowiem zapytali oni rzecznika Komendanta Wojewódzkiego o to, czy policja zamierza wszcząć postępowanie. Jak czytamy, "tym razem ton uległ zmianie" i policja oświadczyła, że jeżeli "ktoś poczuł się urażony", może złożyć doniesienie, a wtedy zostaną podjęte odpowiednie kroki.

Co z wolnością słowa?

Jednak i ta odpowiedź nie zadowoliła dziennikarzy. W środę znów skontaktowali się z policją. Okazało się, że Komenda Miejska wszczęła postępowanie po...

Reklamy

przeanalizowaniu doniesień prasowych na temat manifestacji. Czyżby chodziło o "Kurier Lubelski"? Policja pod nadzorem prokuratury zbada, czy doszło do nawoływania do nienawiści lub do znieważenia na tle rasowym lub etnicznym. W materiale dotyczącym sprawy cytowane są odnośne przepisy Kodeksu karnego. Nie zacytowano niestety art. 54 Konstytucji RP, (najważniejszego aktu prawnego w Polsce), który zapewnia każdemu obywatelowi Rzeczypospolitej Polskiej swobodę wypowiadania swoich poglądów.

Kurier Niemiecki

"Kurier Lubelski" jest kontrolowany przez niemiecki kapitał. Tytuł wydaje Polska Press, którego właścicielem jest niemiecki potentat medialny Verlagsgruppe Passau. Warto wspomnieć, że w Niemczech dochodzi ostatnio do poważnych nacisków m.in. na portal społecznościowy Facebook w celu ograniczenia wolności wypowiadania nieprzychylnych opinii przeciwko "uchodźcom". Czyżby Niemcy mieli ochotę ograniczyć wolność słowa także w Polsce?

źródła: kurierlubelski.pl, lublintvp.pl, fb.com/ONR.Lublin #imigracja #kryzys uchodźczy