Już za niecałe dwa tygodnie Polacy będą dokonywać wyboru partii rządzącej. Jednakże to dzisiejsze wyniki sondażu przeprowadzonego kilka dni temu, mogą w zdecydowany i odczuwalny sposób zmienić aktualny rozkład sił.

Przeprowadzony na początku października przez TNS sondaż wskazuje, że w nadchodzących wyborach zwyciężą jedynie trzy partie, a na scenie politycznej zajdą zdecydowane i radykalne zmiany. Czemu ma służyć publikacja tak istotnych wyników teraz, na dwa tygodnie przed wyborami? Czy ma to być działanie motywacyjne? Straszenie czy zniechęcanie wyborców do aktywności. Przecież obywatele swoje decyzje wyborcze podejmują często również pod wpływem sondaży.

Reklamy
Reklamy

Zależnie od tego co widzą, albo są spokojni o swoich faworytów, albo idą ich wspierać.

Szacowane wyniki

Według najnowszego sondażu w sejmie znajdzie się PiS, PO i Kukiz'15. Odpowiednio, uzyskane przez wspomniane partie wyniki w sondażu, wyrażone w procentach, to: 36, 24, 6. Oznaczałoby to zmianę partii rządzącej. Po 4 procent uzyskała Nowoczesna i Zjednoczona Lewica. KORWiN, jak dotąd, uzyskał jedynie wynik na poziomie 3 procent, co sytuuje wspomniane trzy partie poza parlamentem. Widząc te wyniki prezes PiS Jarosław Kaczyński apeluje już o głosowanie, nie w celu zdobycia znaczącego wyniku, ale w celu zdobycia większości głosów, co pozwoli na utworzenie rządu większościowego. Nie chce dzielić się władzą. Konieczność stworzenia koalicji byłaby dla niego chaosem. Wyniki wskazały również, kto na ostatniej prostej powinien szczególnie zmobilizować swoich wyborców.

Reklamy

Znaczenie sondażu

Ogłoszenie wyników sondażu w takiej chwili ma niezwykłe znaczenie. Efekt też takiego działania może  być bardzo różnorodny. Z jednej strony wyborcy PiS mogą poczuć się pewnie i bezpiecznie, że "ich" partia jest bezpieczna. Wyborcy PO i partii, które według sondażu znalazły się poza sejmem, mogą zmobilizować swoje siły, a niezdecydowani dzięki temu pójdą za dwa tygodnie do lokali wyborczych, by oddać swój głos. Może też ma to być mobilizacja dla wyborców PiS, która mówi "jest dobrze, może być jeszcze lepiej". Dla pozostałych może to być impuls do zmiany decyzji: "moja partia i tak nie ma szans, może więc wybiorę między liderami".

Niezależnie od tego, jaki efekt wywołają zaprezentowane wyniki, to z całą pewnością ich ujawnienie akurat teraz ma ogromne znaczenie dla wyniku wyborów, które odbędą się już 25 października.

źródło: wyborcza.pl; tvn.24.pl #wybory parlamentarne #wybory 2015 #sejm