Temat przyjmowania imigrantów nie schodzi z nagłówków pierwszych stron gazet, głównych wydań wiadomości, ale również jest poruszany w rozmowach towarzyskich w całej Europie. Idąc do pubu, co chwilę można usłyszeć słowa takie jak "imigrant", "#Islam" czy też "uchodźca". Najczęściej słowa te poprzedzone są serią wulgaryzmów. 

Politycy przed wyborami 25 października 2015 roku z tematu przyjmowania imigrantów zrobili jeden z głównych elementów publicznej dyskusji. Z sondaży wynika, że ponad 90% mieszkańców Europy Środkowej jest przeciwne przyjmowaniu imigrantów. Trudno się nam dziwić, skoro możemy obserwować, jak islamscy imigranci zachowują się w Szwecji, we Francji, w Wielkiej Brytanii czy w Norwegii.

Reklamy
Reklamy

Rządy tamtych państw skapitulowały przed polityczną poprawnością i ich przyszłość widać w ciemnych barwach. Nic dziwnego, że obywatele państw zachodnich sami starają się bronić swoich domów i rodzin, tak jak Sycylijczyk, który kilka dni temu skatował imigranta próbującego uprowadzić 13-letnią dziewczynkę. Również w Niemczech błyskawicznie rośnie liczba ataków na ośrodki dla imigrantów.

Nic dziwnego, że praktycznie wszyscy zdroworozsądkowi politycy wypowiadają się przeciwko przyjmowaniu imigrantów. Nie są to tylko politycy polskiej prawicy, ale również takie osoby jak Armand Ryfiński, dawniej członek Ruchu Palikota. Rozpocznę właśnie od niego: "Imigranci mają otrzymać około dwa i pół tysiąca złotych na osobę. Mówiliśmy na początku o dwóch tysiącach imigrantów, teraz słyszymy o dwunastu tysiącach, tylko pani premier Kopacz chyba celowo unika, tego argumentu, że ta kwota co najmniej dziesięciokrotnie zostanie w krótkim czasie zwiększona!".

Kolejny polityk, którego wypowiedź przytoczę, to Janusz Korwin-Mikke, który na antyimigranckich postulatach oparł całą kampanię wyborczą swojej partii.

Reklamy

Każdy, kto zna poglądy Janusza Korwin-Mikkego, wie, że są one niezmienne od wielu lat i można na YouTube znaleźć setki filmów, na których prezentuje on konserwatywno-liberalny, spójny program funkcjonowania państwa. W tych wyborach liczy na to, że deklarując program "zero" dla imigrantów, czyli całkowity sprzeciw wobec ich przyjmowania, przysporzy sobie kolejnych wyborców i drugi raz w historii III RP uzyska mandal poselski. Oto wypowiedź Janusza Korwin-Mikkego w Parlamencie Europejskim: "Ale Niemcy żądają teraz od Polski, byśmy ponownie budowali w Polsce niemieckie obozy koncentracyjne i żebyśmy tych ludzi trzymali w Polsce siłą – czy chcemy, czy nie chcemy. Oni z tych obozów uciekają. Ja się pytam teraz pani Merkel: czy jeżeli oni uciekają, przepływają Odrę, czy mamy do nich strzelać? Co mamy zrobić, żeby ich w Polsce potem zatrzymać?".

#Jarosław Kaczyński tylko raz wypowiedział swoje zdanie na temat przyjmowania imigrantów. Zrobił to w Sejmie i moim zdaniem było to jedno z najlepszych jego wystąpień publicznych.

Reklamy

Jasno powiedział, że przeciwstawia się islamizacji Polski, że jego rządy nie będą godzić się na budowę meczetów w Polsce czy powstawanie islamskich dzielnic w polskich miastach. Sądzę, że po tym przemówieniu skoczyło Prawu i Sprawiedliwości kilka procent w sondażach. 

"Chodzi o to, że istnieje poważne niebezpieczeństwo, że zostanie uruchomiony proces, który w wielkim skrócie będzie wyglądał mniej więcej tak, że najpierw liczba cudzoziemców gwałtownie się zwiększa, później nie przestrzegają oni, nie chcą przestrzegać, deklarują, że nie będą przestrzegać naszego prawa, naszych obyczajów, a później albo i równolegle narzucają swoją wrażliwość i swoje wymogi w przestrzeni publicznej w różnych dziedzinach życia, i to w sposób bardzo agresywny i gwałtowny".

Tymi trzema wypowiedziami zakończę pierwszą część serii "Cytaty znanych Polaków na temat przyjmowania islamskich imigrantów". #imigracja