Według dziennika „Fakt” do spotkania doszło w czwartkowy wieczór (24.09.2015 r.), po specjalnym pokazie filmu „Pilecki” w Muzeum Powstania Warszawskiego, w której uczestniczyła głowa państwa. Bezpośrednio stamtąd kolumna prezydenckich limuzyn ruszyła na Żoliborz, gdzie mieszka prezes PiS #Jarosław Kaczyński. Dla zapewnienia dyskrecji - jak podaje „Fakt” - w okolicach placu Wilsona samochody wygasiły światła i wyłączono sygnał dźwiękowy. Na miejscu byli też dziennikarze gazety, która opublikowała informację i zdjęcia z przybycia Andrzeja Dudy do Jarosława Kaczyńskiego.

Przybywa prezydent do prezesa

Ta wizyta, utrzymana w nieco konspiracyjnej aurze, wywołała lawinę komentarzy i stała się też przedmiotem wielu szyderczych komentarzy i rysunków w internecie.

Reklamy
Reklamy

„Newsweek” na swojej stronie internetowej pisze: „To spotkanie dziwne ze względu na protokół dyplomatyczny i zwyczaj. Obyczajem jest, że prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, jako reprezentant jej majestatu, przyjmuje gości, chyba że są to osoby wybitnie zasłużone dla kultury bądź historii”, a redaktor naczelny tygodnika, Tomasz Lis, zamieścił na Twitterze następujący wpis: „Duda na spotkaniu w domu J. Kaczyńskiego. Prezes łaskawie udzielił audiencji swojej marionetce”. Na tym samym portalu pojawił się też hashtag #ZoliborskieNoce. Inny dziennikarz, Tomasz Sekielski, również na Twitterze przypomniał, iż „od dawna jest jasne że stanowisko Prezesa PiS to najważniejsze stanowisko w PL”. Zdziwienie tym spotkaniem obu polityków jest - zdaniem wypowiadających się - tym większe, że #Andrzej Duda w kampanii wyborczej podkreślał, że będzie prezydentem niezależnym od Jarosława Kaczyńskiego, i po wygranej Andrzeja Dudy można było odnieść wrażenie, iż między obu panami zapanowały chłodne stosunki spowodowane, jak spekulowano, obawami Kaczyńskiego, że Duda po wyborze na najwyższy urząd w państwie może zagrozić pozycji prezesa w partii.

Reklamy

Z tego też względu zablokował on przejście do „dużego pałacu” ludzi, którzy prowadzili zwycięską kampanię prezydencką. Jak informuje „Fakt”, niektórzy politycy PiS związani z Pałacem Prezydenckim i Nowogrodzką (siedziba partii) gorąco zaprzeczali, jakoby obaj panowie mieli się spotykać i ustalać strategię działania.

Co na to prawica?

Po ujawnieniu dwuipółgodzinnego spotkania prezydenta RP Andrzeja Dudy z prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim prawicowi publicyści i politycy starają się bagatelizować ten fakt. Podkreślają prawo prezydenta do spotykania się, z kim chce i kiedy chce, przy okazji przypominając, że Andrzej Duda złożył też prywatną wizytę rodzicom Małgorzaty Sadurskiej, szefowej prezydenckiej kancelarii. Dziennikarz i komentator (m.in. niezależnej.pl) Samuel Pereira całą sprawę sprowadza do towarzyskiego spotkania dwóch przyjaciół i pisze na Twitterze: „Dobrze mieć przyjaciół, którzy nie zapominają o sobie gdy zostają prezydentami i są w stanie wieczorkiem spotkać się na piwko i pogadać”.

Reklamy

„Fakt” przytacza też anonimową wypowiedź jednego z polityków Prawa i Sprawiedliwości, który zwrócił uwagę, że w ostatnim czasie między Kaczyńskim a Dudą nastąpiło ocieplenie stosunków, o czym może świadczyć fakt, iż prezydent w swoich wypowiedziach nie odcina się już tak wyraźnie od PiS, a rzeczone prywatne spotkanie mogło dotyczyć wspólnej strategii na ostatni etap kampanii wyborczej.

źródło: Fakt.pl, Newsweek.pl #Internet