Lista kandydatów do wyborów parlamentarnych z ramienia Ruchu Pawła Kukiza rodziła się w bólach i twardych sporach. W efekcie napięć pomiędzy kandydatami i różnic światopoglądowych swoje kandydatury odwołało kilku powszechnie znanych polityków.

Zaskakującą informację nt. swojej sytuacji przekazał politolog Piotr Bajda. - "Ja w ogóle nie wyraziłem zgody na umieszczenie mojej osoby na liście. O kandydowaniu z tego miejsca nikt ze mną nie rozmawiał" - powiedział Bajda, który znajduje się na ostatnim, 24. miejscu warszawskiej listy Okręgu Wyborczego nr. 20.

- "Druga rzecz, że jakiś czas temu wysłałem do administratora danych na stronie Ruch Kukiza'15 żądanie żeby moje dane zostały wycofane" - poinformował politolog UKSW. - Zwrócę się z żądaniem sprostowania tej informacji - kończy Bajda.

Początkowo na listach kandydatów do parlamentu mieli znaleźć się liderzy Ruchu Narodowego. Tydzień temu współpracę z Ruchem Kukiza przerwał Marian Kowalski. Na dwa dni przed opublikowaniem list zrezygnował również Krzysztof Bosak. W tym samym czasie z Kukizem pożegnał się również rzecznik Miłosz Lodowski.

Czytaj więcej: Kukiz: to jest problem, a nie pan Bosak

Czytaj więcej: Kukiz: nie przejdę do historii jako targowiczanin #wybory parlamentarne #Paweł Kukiz