Duda spotkał się z Obamą i przez półtorej godziny rozmawiali o ważnych sprawach - takie informacje obiegły media po szczycie ONZ w Nowym Jorku. Portale, nie tylko te prawicowe, informowały o tym, jak ważną rolę odegrał polski prezydent, któremu przyszło siedzieć najbliżej włodarzy najważniejszych państw na świecie - USA i Rosji. "Długa rozmowa z Obamą i uścisk z Putinem" - taki nagłówek pojawił się w serwisie wPolityce.pl. Także w innych mediach można było przeczytać o tym, jak owocny był przebieg wizyty Andrzeja Dudy na 70. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych. Jak było naprawdę?

Reklamy

Jak wyglądały trzy rozmowy Dudy z Obamą?

Prawdą jest, że prezydent Polski #Andrzej Duda spotkał się z Barackiem Obamą. Prawdą jest, że mieli okazję porozmawiać. Jednak, jak informuje dziennikarz Wyborczej.pl Mariusz Zawadzki, korespondent gazety w Waszyngtonie, takie stawianie sprawy przez media jest "ściemą". To, że Obama i Duda ze sobą rozmawiali przez półtorej godziny, jest prawdą - jednak niepełną. Właściwie jest to klasyczny przypadek manipulacji, bowiem polskiego prezydenta przedstawia się jako jednego z kluczowych gości szczytu ONZ. Nawet Paweł Kukiz uległ tej manipulacji. Na swoim facebookowym profilu kilkanaście godzin temu napisał takie słowa: "Duda rzeczywiście blisko Obamy, przy tym samym NIEWIELKIM stole i ... Putin. SUPER! Że tak wyróżniony, że jakby "pod opieką". Bardzo dobrze! Mam nadzieję, że to nie jest tylko obrazek". Niestety, w świetle słów Zawadzkiego można sądzić, że to jest obrazek. "To prawda, ale jakby niecała. Cała prawda jest taka, że w czasie lunchu posadzono ich przy jednym stole" - twierdzi Zawadzki.

Półtoragodzinna rozmowa... do kotleta?

Od poniedziałku 28.09.. polskie media żyły informacją, że Andrzej Duda spotka się z prezydentem USA. To na pewno będzie ważne spotkanie - tak myślało wielu z nas. Bo przecież mamy o czym rozmawiać! Pierwsze zapowiedzi były górnolotne: "Nie będę ukrywał, że zwróciliśmy się do strony amerykańskiej o to, żeby rozmowa między mną a prezydentem była możliwa. Dłuższa, a nie tylko kilkuminutowa. Ta propozycja spotkała się z przychylnością i Amerykanie jeszcze dzisiaj taką możliwość stworzą" - informował prezydent Duda. Realizacja tych zamierzeń chyba nie do końca się udała, bo prezydencki minister Krzysztof Szczerski podczas konferencji użył słów nadzwyczaj delikatnych. "No i oczywiście to, co wszystkich interesuje, także w sensie dyskusji zapowiedzianych i planowanych, ale zrealizowanych w innych powiedziałbym okolicznościach, to trzy rozmowy z panem prezydentem Obamą" - mówił. Potem minister zdradził, że dwie pierwsze rozmowy odbyły się w kuluarach (jak wiadomo, Andrzej Duda przemawiał po Baracku Obamie - zatem do tych spotkań dojść musiało). Później była rozmowa półtoragodzinna, "która zrealizowana była podczas lunchu, gdzie panowie siedzieli obok siebie przy stole numer jeden, przy którym zasiadała grupa bardzo wpływowych osób". Jakie były jej tematy? Bezpieczeństwo w Europie? Sprawa Ukrainy, a może kwestia sankcji dla Rosji? Czy prezydenci Polski i USA swobodnie o tym rozmawiali w obecności siedzącego obok Putina? Niestety, Szczerski szczegółów ujawnić nie mógł...

Źródło: wyborcza.pl; w polityce.pl, polskieradio.pl #Barack Obama #Władimir Putin