W czasie wczorajszej debaty sejmowej nad uchwałą o postawieniu Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu głos zabrał poseł #Przemysław Wipler (partia KORWiN).

"Próbujecie polaryzować Polaków"

Wipler oświadczył: „Zajmujemy się sprawami starymi, próbujecie „odgrzewać kotlety”, polaryzować Polaków pomiędzy największą partią koalicji rządzącej a największą partią opozycji. Tylko temu to służy. Już teraz widzimy, że nie ma większości wystarczającej, by postawić zarzuty przed Trybunałem stanu Zbigniewowi Ziobro. Ja mam pytanie do największej formacji opozycyjnej i do tych, którzy będą o tym mogli decydować w kolejnym Sejmie. Czy poprzecie wnioski o Trybunał Stanu dla Ewy Kopacz, dla tego rządu, dla pani minister Piotrowskiej, za to, co zrobiła ostatnio, na negocjacjach w sprawie przyjmowania emigrantów.

Reklamy
Reklamy

Za to powinien być Trybunał Stanu, za to Polacy chcą Trybunału Stanu, a nie dla Zbigniewa Ziobro, za to że walczył z korupcją wiele lat temu.”

Decyzję można było przełożyć

Premier Ewa Kopacz i minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska mają się chyba czego obawiać, zwłaszcza, że wbrew temu, co twierdzi minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna decyzja o podziale uchodźców nie była „nie do zablokowania”. Decyzję można było przełożyć, a nawet odłożyć na czas nieokreślony - tak twierdzi sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Krzysztof Szczerski, zarzucając urzędnikom z rządu Ewy Kopacz nieznajomość unijnych przepisów.

W wypowiedzi dla portalu niezalezna.pl Szczerski wyjaśnił: „Nie mieliśmy mniejszości blokującej, ale mieliśmy siłę do tego, żeby decyzję ws. uchodźców odroczyć na czas nieokreślony [...] Głosowania w sprawach migracyjnych są liczone inaczej niż głosowania ogólne.

Reklamy

Po pierwsze, należało uzyskać deklarację od tych trzech państw, że wyłączają się z głosowania (Irlandia, Dania, Wlk. Brytania – przyp. red.), co i tak uczyniły. Po drugie, należało wystąpić o policzenie głosów w systemie nicejskim, na co pozwala Traktat Lizboński. Po trzecie, należało wystąpić o uruchomienie mechanizmu z Janiny, który powoduje, że nie trzeba zebrać pełnej liczby głosów mniejszości blokującej, tylko wystarczy 3/4 tych głosów”.

Członkowie rządowej delegacji (z minister Piotrowską na czele), która we wtorek udała się do Brukseli, najwyraźniej o tym nie wiedzieli i dlatego Polska będzie musiała obecnie łożyć na utrzymanie tzw. „uchodźców”. Zasiłki, które otrzymają ci ludzie, będą wyższe niż świadczenia dla Polaków pozostających bez pracy.

źródło : youtube.com, niezalezna.pl #imigracja