Matki na działalności gospodarczej, w skrócie Matki na DG zorganizowały 2 września przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów #strajk Pustych Wózków. A wszystko w związku z podpisaną w lipcu, jeszcze przez prezydenta Bronisława Komorowskiego, nowelizacją ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia zdrowotnego w razie choroby i macierzyństwa. Wprowadziła ona zmiany w sposobie naliczania kwoty zasiłku w przypadku krótszego niż 12 miesięcy podlegania ubezpieczeniu chorobowemu osób prowadzących działalność gospodarczą oraz innych osób, dla których podstawę wymiaru składek stanowi kwota zadeklarowana. Według wyliczeń matki na działalności gospodarczej, które prowadzą firmę poniżej 2 lat dostaną na macierzyńskim 17,77 zł miesięcznie.

Reklamy
Reklamy

Z kolei matki bezrobotne otrzymają zasiłek w wysokości 1000 zł miesięcznie, a matki na etacie zarabiające 5 tys. brutto miesięcznie - 2830,31 zł

Pod KPRM rozmawiam z Ewą jedną z uczestniczek strajku, która jest w wyraźnej ciąży. 

Pani Ewo co Panią skłoniło do tego, żeby od rana manifestować pod budynkiem Kancelarii Premiera? 

Walczymy o równe prawa, równe traktowanie kobiet, które prowadzą działalność gospodarczą, ponieważ w tym momencie przepisy są dla nas bardzo krzywdzące. I nie zachęcają, na pewno, do tego, żeby rodzić dzieci. Za to wręcz zmuszają do tego, żeby zamykać firmy i szukać etatów. Polityka państwa nie jest prorodzinna, bo nas nie wspiera. 

Proszę powiedzieć czego konkretnie oczekujecie? Jakie są wasze żądania? 

Domagamy się, przede wszystkim, zmian w ustawie o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa.

Reklamy

Ale też wydłużenia vacatio legis do 12 miesięcy, gdyż właśnie tak długi okres przejściowy można uznać, naszym zdaniem, za konstytucyjny skoro ustawodawca chce od przedsiębiorczyń aż 12 dobrowolnych miesięcznych składek, by następnie wypłacić im godziwy macierzyński. Oczekujemy też wykreślenia z ustawy art. 22 ust. 3. Dzięki temu prawo przestanie działać wstecz. Przed głodowym macierzyńskim uchronimy ciężarne przedsiębiorczynie przebywające na zwolnieniu lekarskim. Bo według nowych zasad nawet jeśli ubezpieczały się w starym systemie, ich zasiłek będzie naliczany „po nowemu”. 

Widzę na waszych transparentach kwotę 17,77 zł. Co prawda składa się z wielu siódemek, ale nie jest ona chyba kwotą „szczęśliwą”?

Ta kwota to ostateczny wymiar miesięcznego (!) zasiłku właśnie po nowelizacji ustawy. Dotyczy kobiet, które prowadzą działalność krócej niż dwa lata, które często zakładały firmy, bo były zachęcane preferencyjnymi składkami na ZUS (446,20 zł). Kiedy ludzie słyszą o 17,77 zł świadczenia na macierzyńskim są przekonani, że chodzi o dzienny wymiar świadczenia.

Reklamy

Otóż są w błędzie, bo to zapomoga miesięczna.

Widziałam, że przyszła do Was Wanda Nowicka, wicemarszałkini Sejmu…

Tak, pani Wanda tutaj była, żeby nas wesprzeć. Ona zwracała już uwagę na nasz problem m.in. organizując konferencję w Sejmie, jeszcze w lipcu. Mówiła wtedy, że będzie walczyć o lepszą sytuację matek na działalności gospodarczej. Przed chwilą nasza delegacja poszła na rozmowę z ministrem pracy i polityki społecznej - Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Na początku sierpnia odbyło się pierwsze spotkanie z panem ministrem, ale wtedy, niestety, nie odczułyśmy, że minister rozumie nasze postulaty.

A z tego budynku (Kancelarii Premiera) nikt do Was nie wyszedł?

Nie, ale zostałyśmy zaproszone do środka. Delegacja jest tam jest, także rozmowy trwają. Czekamy i liczymy na pozytywne skutki pertraktacji. 

Czego oczekujecie od pani premier i od innych polityków?

Niech do polityków dotrze - w końcu - informacja, że jesteśmy uczciwymi kobietami, uczciwie pracującymi i zarabiającymi. I że domagamy się równych praw. Takich jakie mają ludzie pracujący na etatach. 

Mamy kampanię przed wyborami parlamentarnym, więc jest szansa, że zostaną Panie zauważone i wysłuchane. 

W Polsce, co trzecia firma jest zakładana przez kobietę, także jesteśmy znaczącą częścią elektoratu, o który politycy powinni zabiegać#sejm