Mowa nienawiści to używanie języka w celu pomówienia, znieważenia lub rozbudzenia nienawiści wobec pewnej osoby lub grupy osób. Jest to narzędzie do rozpowszechniania dyskryminacji, stereotypów i antyspołecznych uprzedzeń ze względu na narodowość, pochodzenie etniczne, rasę, tożsamość płciową, płeć, orientację psychoseksualną, światopogląd religijny, a nawet wiek.

Szczucie islamofobią

Określenie islamofobia było używane już w latach 20. XX wieku. Termin ten odnosi się do rozpowszechniania nienawiści i wszelkich przejawów dyskryminacji w stosunku do islamu i muzułmanów. Pojęcie islamofobia jest krytykowane przez różnych intelektualistów, jako "broń terroryzmu kulturowego".

Reklamy
Reklamy

Nie ma dnia aby ten temat nie był poruszany w sferze publicznej. Termin odnoszący się do szerzenia nienawiści został rozciągnięty na negatywną opinię o religii. Ludzie, którzy krytykują dogmaty islamu, są nazywani islamofobami. Przyklejenie takiej łatki jest bardzo prostą metodą na zdyskredytowanie człowieka. Media dodatkowo podsycają atmosferę walki z islamofobią, zarówno tą prawdziwą jak i wyimaginowaną. Z Facebooka masowo znikają nie tylko posty, które nawołują do nienawiści. Blokowane są też treści, w których użytkownicy w sposób merytoryczny prowadzą dyskusje.

Przemilczana chrystianofobia

Podobnie jak islamofobia, chrystianofobia jest terminem odnoszącym się do szerzenia nienawiści względem grupy religijnej, w tym przypadku chrześcijan. To oni stanowią aż 75% osób prześladowanych fizycznie ze względu na religię.

Reklamy

Pomimo tego na próżno szukać w mediach problemu chrystianofobii. To określenie nie funkcjonuje w sferze publicznej. Od czasu do czasu ktoś się nim posłuży, ale i tak ginie w tle walki z islamofobią, która w rzeczywistości występuje znacznie rzadziej. Nawoływanie muftiego Arabii Saudyjskiej, szejka Abdula Aziza bin Abdullaha do burzenia kościołów to nic innego jak chrystianofobia.

Broń polityczna

Mowa nienawiści jest w rzeczywistości bronią, bronią w rękach nie tych, którzy się nią posługują, ale rzekomych ofiar. Traktowana jest bardzo wybiórczo i wyciąga tylko wtedy kiedy jest potrzebna. Rasista, islamofob, ksenofob, to określenia które obecnie padają najczęściej, w odniesieniu do dyskusji o przyjmowaniu imigrantów. Osoby, którzy zwyczajnie się temu sprzeciwiają są zrównywani do poziomu zacofanego rasisty, który za nic ma sobie cierpienie ludzi. Gorzej jeśli ktoś jest skłonny do pomocy, ale chrześcijanom. Wtedy określany jest mianem islamofoba. Zgodnie z definicją, wszystkich którzy chcą obcinać głowy chrześcijanom albo zrównują każdego księdza katolickiego do pedofila lub też chcą niszczenia kościołów należy nazwać chrystianofobami.

Reklamy

Jednak tego określenia unika się jak ognia. Na Facebooku funkcjonuje masa grup, które propagują walkę z islamofobią, ale o chrystianofobii się milczy. Na stronie mowa nienawisci.info jest słownik pojęć. Znajdują się w nim definicje islamofobii, antysemityzmu, faszyzmu, homofobii, ale znowu brak chrystianofobii.

W taki właśnie sposób mowa nienawiści jest wykorzystywana przeciwko ludziom. Konserwatywnych polityków, takich jak Victor Orban nazywa się rasistami, ksenofobami i islamofobami, by wywrzeć na nich presję, by zdyskredytować ich w oczach społeczeństwa. Jednocześnie przewodniczącym komitetu ONZ do spraw Praw Człowieka wybiera się Arabię Saudyjską, kraj który aż kipi od chrystianofobii.

Źródło: wikipedia, mowanienawiści.info, blasting news, tvn, Facebook, internet #Europa Wschodnia #Islam #nazizm