„Ludzie, którzy dziś wciąż jeszcze popierają PO muszą chyba naprawdę panicznie bać się #PiS-u oraz Kaczyńskiego i najwyraźniej w znacznej mierze zatracili już zdolność racjonalnego oglądu rzeczywistości” – mówi Jerzy A. Krakowski, pisarz, felietonista tygodnika „Do Rzeczy”, a przede wszystkim twórca Facebookowego profilu MWizWO.

Paweł Mazur: Jak zaczęła się historia MWizWO?

Jerzy A. Krakowski: W 2011 roku, kiedy powstawało MWizWO, „młodzi wykształceni z wielkich miast” zbierali się pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu, by dać odpór rozbuchanemu, modlącemu się i palącemu znicze polskiemu ciemnogrodowi. To określenie wkrótce zaczęło rozrastać się na młody, „żelazny elektorat” Platformy.

Reklamy
Reklamy

Bezpośrednim impulsem, który popchnął mnie do założenia fanpejdżu była wypowiedź pewnego chłopaka w sondzie ulicznej – w okresie gdy rząd planował podwyżkę VAT-u człowiek ów stwierdził, że podwyżka VAT-u to jedyny możliwy sposób na ratunek budżetu państwa. Początkowo MWizWO miało się składać właśnie z tego rodzaju osobliwości, ukazujących potencjał intelektualny młodych wykształconych z wielkich miast głosujących na PO. Później wszystko jednak zaczęło ewoluować w inną stronę – z korzyścią zarówno dla fanpejdżu, jak i dla społeczności jego fanów.

Jak przyjęta została, wydana w ubiegłym roku, książka „Lemingi”?

Sam fakt, że zdołałem napisać taką książkę był dla mnie sporym zaskoczeniem. Na fanpejdżu od dawna pojawiały się głosy, że warto byłoby napisać coś dłuższego. Broniłem się przed tym długo, choć wiele sensownych ofert do mnie spływało.

Reklamy

To jednak redaktor naczelny Frondy, Michał Jeżewski, był najbardziej konkretny i cierpliwy, a przy tym najbardziej stanowczy w swoich propozycjach wydawniczych. Na pewno nie spodziewałem się też tak dużego zainteresowania książką – sprzedaż wyniosła dotąd ponad 7000 egzemplarzy, co biorąc pod uwagę jakość czytelnictwa w Polsce z pewnością jest dobrym wynikiem dla debiutanta. Nawet jeśli na Facebooku losy MWizWO śledzi w tej chwili blisko 45000 osób, a nasza rubryka od ponad 2 lat obecna jest w tygodniku „Do Rzeczy”.

Obśmiewanie PiS-u było trendy 4 lata temu, ale dziś to chyba obśmiewanie PO jest bardziej popularne. Czy to niczego nie zmieni w funkcjonowaniu profilu MWizWO?

Obśmiewanie PiS-u jednak zawsze będzie w pewnym sensie trendy, bo wciąż jest tam „Kaczafi”, Macierewicz, Ziobro i jego CBA, które o 6 rano będzie teraz wszystkim wchodziło pod łóżka i sprawdzało z kim młody wykształcony do tego łóżka się kładzie. Istota MWizWO to jądro „platformerskiego” elektoratu, bo zauważmy, że jeśli wierzyć sondażom, to PO wciąż ma te 20% poparcia – to są właśnie ci „pretorianie”, najwierniejsi z wiernych, którzy będą stać przy partii choćby nie wiadomo co się stało.

Reklamy

To jest taka orkiestra, która będzie grała do końca na „tonącej łajbie Platformy”, wyśmiewając się z PiS-u. Ludzie, którzy dziś wciąż jeszcze popierają PO muszą chyba naprawdę panicznie bać się PiS-u oraz Kaczyńskiego i najwyraźniej w znacznej mierze zatracili już zdolność racjonalnego oglądu rzeczywistości.

Jaki zatem będzie los lemingów pod rządami „złego Kaczafiego”?

Myślę, że „lemingi” będą teraz miały pole do popisu, kiedy to po październikowych wyborach nadarzy się szansa by odsunąć PiS od władzy i przywrócić w Polsce władzę racjonalną, zamiast radykalnej. A nasz fanpejdż również uzyska duże możliwości karykaturalizowania tych, którzy boją się nadciągającego „kaczyzmu” i państwa wyznaniowego. Zacieram ręce i siadam przed komputerem, bo MWizWO czekają złote czasy. #Platforma Obywatelska #Antoni Macierewicz