W jednym ze swoich wystąpień Mariusz Max Kolonko, polski dziennikarz na stałe mieszkający i pracujący w Nowym Jorku, skrytykował partię KORWiN i jej przewodniczącego Janusza Korwina Mikkego za to, że na liście wyborczej do Sejmu umieścił Miriam Shaded – przewodniczącą Fundacji „Estera”, zajmującej się sprowadzaniem do Polski uchodźców z Syrii.  Korwin Mikke odniósł się do tych zarzutów na swoim video blogu.

„Wszystko jest pod kontrolą”

„Chciałbym uspokoić pana Mariusza – wszystko jest pod kontrolą. My mówimy, że indywidualne fundacje mogą sprowadzać indywidualnych ludzi z zagranicy (…) bez pomocy państwa, bez tego, co nam wciskają – tych ludzi, których musimy przyjąć, czy chcemy tego, czy nie. Niech to robią prywatne fundacje w odniesieniu do ludzi, którzy chcą tutaj być.

Reklamy
Reklamy

To są chrześcijanie, to są ludzie, którzy nienawidzą tych islamistów z Kalifatu, którzy chrześcijan mordują w sposób okrutny. Nie ma obawy, że są tu przemycani jacyś islamiści. Przeciwnie – to wzmacnia w Polsce nastroje antysunnickie. Nie ma żadnej obawy w stosunku do ludzi, których przywiozła akurat Miram Shaded. Skala tego jest niewielka, bo tam jest sto pięćdziesiąt czy dwieście osób. W ogóle nie ma o czym mówić. Wolałbym, żeby było więcej, żeby wzmocnić Polskę ludźmi, którzy widzieli na własne oczy, jak działa islam i potem przyjadą do Polski. Ci ludzie wzmocnią nas, a nie osłabiają."

Prezes partii KORWiN przypomniał, że jego rodzina wywodzi się z Niemiec, a do Polski przybyła w czasach panowania królów z saskiej dynastii Wettynów.

Jednolitość etniczna nie jest wartością

„Nie możemy mówić, że naszą wielką wartością jest jednolitość etniczna.

Reklamy

To jest błąd z punktu widzenia biologii. Jest bardzo ważne, żeby mieć jakiś pień, 90 % ludzi jednolitych, natomiast naokoło tego musi być wymiana genetyczna, bo naród, który nie ma tej wymiany, ma strasznie dużo błędów genetycznych, bardzo dużo urodzeń zdefektowanych płodów. Jest to typowe dla Japonii. Jakaś drobna wymiana jest potrzebna, tylko trzeba dbać, żeby nie było tego za dużo. Bo wtedy naród zaczyna nam się rozłazić.”

Jednocześnie Korwin-Mikke ostro potępił politykę „multi-kulti” – „Jak ktoś przyjeżdża, to ma się dopasować do naszych obyczajów, ma się nauczyć naszego języka.” – stwierdził.

„Trzeba mieć dużo dzieci”

„Jeżeli mamy się zdrowo rozwijać, musimy żyć w środowisku naturalnym. W środowisku naturalnym dzieci jest więcej niż rodziców. Środowisko odwrotnej piramidy [demograficznej], gdzie w następnym pokoleniu ludzi jest coraz mniej, jest środowiskiem nienaturalnym, jest środowiskiem niezdrowym. (…) Jeżeli mamy ocaleć, to musimy mieć więcej dzieci w rodzinie. Nie chodzi tylko o to, że [w przeciwnym razie] powstaje ciśnienie demograficzne – naokoło dużo ludzi, u nas mało, więc oni nas zgniotą.

Reklamy

Nie ma siły, żadna Linia Maginota nie powstrzyma ludzi przed osiedlaniem się w rejonach, gdzie jest bogactwo i mało ludzi. Przyjadą. Tego nie powstrzymamy. Ale nie tylko o to chodzi. Odwrotna piramida demograficzna jest szkodliwa dla narodu.” – mówił dalej prezes partii KORWiN.

„Trzeba mieć dużo dzieci. Ludzie muszą chcieć mieć dzieci. Przyczyną tego, że rodzi się mało dzieci jest fakt, że żyjemy w ustroju niewolniczym – a po co niewolnik ma mieć dziecko.” – tłumaczył #Janusz Korwin-Mikke.

„Trzeba odrzucić socjalizm. Sto lat socjalizmu okazało się klęską.” – zakończył przewodniczący Korwin-Mikke.

źródło: youtube.com #Syria #imigracja