Niedawno, bo 15.09 na specjalnej konferencji prasowej w Polskiej Agencji Prasowej został zaprezentowany pierwszy w Polsce serwis monitorujący sytuację #dzieci w Polsce,  DzieciwPolsce.pl. Organizatorem spotkania był Unicef, oddział w Polsce. Organizacja humanitarna i rozwojowa stojąca na straży dzieci zdecydowała się na uruchomienie serwisu, gdyż brakuje miejsc, które dostarczają rzetelnej wiedzy na temat najmłodszych. Przekonaliśmy się o tym dobitnie w ostatnich tygodniach i miesiącach, kiedy partie polityczne zaczęły posługiwać się różnymi danymi na temat głodujących polskich dzieci. Dwa miliony, 800 tysięcy czy może 400 - 450 tysięcy? Głodne, czy raczej niedożywione? Magdalena Szymczak, koordynatorka Programu Dożywiania Polskiej Akcji Humanitarnej mówi: „W Polsce nie mamy do czynienia z głodem. Mamy duży problem z dziećmi niedożywionymi, które nie jedzą wystarczającej ilości posiłków, żeby się dobrze rozwijać” (Polityka, „Czy mamy w Polsce głodne dzieci?” nr 35 (3024)).

Serwis internetowy przygotowany z inicjatywy Unicefu jest skierowany przede wszystkim do instytucji, organizacji oraz osób, które postawiły sobie za cel poprawę życia dzieci (organizacje pozarządowe, media, instytucje naukowe, samorządy).

Reklamy
Reklamy

Ale nie zaszkodzi jeśli politycy, którym tak zależy na dzieciach także do niego zajrzą. Zwłaszcza, że dane wskazują, iż od 1989 roku w Polsce ubyło ponad 4 mln dzieci, co oznacza spadek populacji dzieci o prawie 40%. Obecnie w naszym kraju żyje zaledwie 7 mln dzieci i liczba ta ciągle spada. Żeby uzyska kompleksowy obraz życia dzieci serwis prezentuje dane na temat: demografii, zdrowia, edukacji, rodziny, pieczy zastępczej, przemocy, ubóstwa, zachowań zdrowotnych, wypadków, sportu i rekreacji. 

„Nie ma dzieci, są ludzie” 

W politycznej dyskusji, która częściej jest jednak kłótnią parlamentarzyści zapominają, że potrzeby dzieci nie ograniczają się do regularnie zjadanych i dobrze zbilansowanych posiłków. Dziecko ma zdecydowanie więcej potrzeb, a jego prawa zostały zapisane w Konstytucji RP w artykule 72. 

Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka.

Reklamy

Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją. Dziecko pozbawione opieki rodzicielskiej ma prawo do opieki i pomocy władz publicznych. 

Dziecko nie jest własnością dorosłych. Jest słabsze od dorosłych, dlatego też musi posiadać dodatkową ochronę przed siłą dorosłych. Taką ochronę dają im prawa dziecka zapisane w Konwencji o prawach dziecka. Konwencja powtarza katalog większości praw człowieka, bo jak powiedział Korczak: „nie ma dzieci, są ludzie”

W specjalistycznej literaturze, która traktuje o problemie społecznym jakim jest krzywdzenie dzieci wyróżniono cztery kategorie:

  • przemoc fizyczna
  • seksualne wykorzystanie
  • przemoc emocjonalna
  • zaniedbywanie dziecka

O problemach jakie mają dzieci słyszą codziennie pracownicy Niebieskie Linii, czyli  specjalnej linii telefonicznej Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie. 

Wielu dorosłych, w tym nawet lekarzy zasłaniając się oderwanymi od życia procedurami zapomina, że także chore dzieci także mają swoje prawa.

Reklamy

Do nagłośnienia tego problemu przyczyniła się sprawa dr. Marka Bachańskiego, którego władze Centrum Zdrowia Dziecka odsunęły od możliwości leczenia marihuaną medyczną (zostało to uznane za eksperyment medyczny) małego pacjenta chorego na padaczkę. 

źródło: Unicef, Fundacja Dzieci Niczyje, Rzecznik Praw Dziecka #wybory parlamentarne