Zgodnie z ustaleniami PKW, osiem partii wystawi swoje listy we wszystkich okręgach podczas najbliższych wyborów do Sejmu i Senatu. Obok znanych ugrupowań, promowanych na masową skalę w mediach, takich, jak: PiS, PO, ZL, PSL, Kukiz’15, KORWIN, Nowoczesna.PL, wystartuje słabo rozpoznawalna #Partia Razem. Czy sprawi wyborczą niespodziankę?

Media boją się frazy „Partia Razem” jak diabeł święconej wody. Dlaczego?

Choć ośrodki badania preferencji politycznych podają w swoich raportach wyniki dla Partii Razem, to nie wszystkie media odnotowują takie fakty w swoich komunikatach prasowych. W sondażu IBRiS z dnia 16.09 dla „Rzeczpospolitej” Razem otrzymało 1.3% wskazań. Ani „Fakt” ani „Super Ekspres” ani „Telewizja Republika” nie podały w swoich internetowych komunikatach prasowych takiej informacji.

Według sondażu MillwardBrown przeprowadzonego 20.09, Partia Razem otrzymała poparciew granicach 2%. Polskie Radio, „Dziennik”, „Gazeta.pl”, „WPwiadomosci”, „Wprost” podały wyłącznie informację o tym, które partie dostałyby się do Sejmu. Wynik dla Razem został przemilczany w komunikatach prasowych wymienionych mediów na ich stronach internetowych.Wskazywałoby to na fakt, iż opiniotwórcze publikatory blokują emisję treści wyborczych o najbardziej lewicowym w Polsce ugrupowaniu politycznym.

Dlaczego Partia Razem przez antypisowskie media jest traktowana jako persona non grata na scenie politycznej?

Od daty zwycięstwa Dudy w wyborach prezydenckich niemal wszystkie sondaże pokazują to, że PiS jest bliski uzyskaniu większości parlamentarnej w najbliższych wyborach. Przeszkodą w realizacji tego scenariusza jest przekroczenie progu wyborczego przez wszystkie antypisowskie partie i uzyskanie przez PO wyniku w granicach 25%.

Analitycy polityczni zauważają, że jeśli #Zjednoczona Lewica Millera i Palikota nie przekroczy progu wyborczego, który wynosi dla tego komitetu wyborczego 8%, to w przyszłym Sejmie partia Kaczyńskiego uzyska większość parlamentarną. Z tego punktu widzenia, Partia Razem jest postrzegana jako ugrupowanie, które rozbija lewicowy elektorat ZL. Medialna blokada Partii Razem ma więc realizować cel wzmocnienia Millera i Palikota.

Partia Razem nie zagraża Zjednoczonej Lewicy

Główni przedstawiciele Partii Razem często deklarują, iż tworzą partię antyeseldowską. Określając Millera jako skompromitowanego i zdemoralizowanego polityka, odpowiedzialnego za więzienia CIA w Polsce, odcinają się od twardych zwolenników SLD. Najnowsze sondaże wskazują na 2% poparcie tej partii wśród wyborców.

Aby przekroczyć próg wyborczy Partia Razem potrzebuje przekonania do siebie jeszcze około 500 tysięcy wyborców. Zapleczem jej elektoratu są aktywni politycznie młodzi ludzie, którzy postrzegają wszystkie parlamentarne ugrupowania jako zdemoralizowane, skorumpowane, cyniczne mafie. Część tych młodych ludzi popierała Kukiza. Niestety koneksje muzyka z narodowcami i faszystami spowodowały to, że dotychczasowi jego zwolennicy poczuli się rozczarowani. Partia Razem walczy o tych młodych, rozczarowanych Kukizem wyborców, którzy z pewnością nie zagłosują na Millera. 

Media powinny wesprzeć Partię Razem

Parlament dowolnego kraju, w którego ławach nie zasiadają socjaliści i socjaldemokraci, odzwierciedla patologiczną mentalność mas wyborczych. Zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że w nowym Sejmie nie usłyszymy autentycznie socjaldemokratycznego głosu. Dlatego dla „politycznego zdrowia naszego kraju” media powinny częściej informować o aktywności młodych, świeżych, niezepsutych polityków Partii Razem.

Czwarta władza jest w stanie wywołać efekt kuli śnieżnej nawet dwa tygodnie przed datą głosowania. To zdarzyło się podczas wyborów prezydenckich. Kukiz uzyskał aż 20% głosów. Nie jest więc wykluczone, że media wywołają modę wśród młodych wyborców na głosowanie na nieskorumpowanych, świeżych, młodych polityków Partii Razem.

Źródła: Sondaże, wybory.eu; Stanowiska Razem, partia razem.pl #wybory parlamentarne