Obowiązujące prawo aborcyjne w Polsce i tak jest jednym z najbardziej restrykcyjnych w Europie. Po raz kolejny jednak do Sejmu trafi projekt, by i te nieliczne przypadki legalnej aborcji całkowicie zakazać. Za inicjatywą stoi fundacja Pro – Prawo do Życia. Tyle że uznaje ona życie dziecka, przy czym to kobiety jest już bez znaczenia. Pierwsze czytanie projektu już w czwartek 10 września. Udało się zebrać 100 tysięcy podpisów, dlatego projekt regulacji musi trafić do Sejmu. Po raz kolejny posłowie zmierzą się z trudnym tematem. To będzie też dobry test przed wyborami, pozwalający ocenić, kto jakie ma poglądy.

Fundamentalizm w najgorszym wydaniu

Projekt ustawy zakazuje aborcji także w przypadku, gdy kobieta padnie ofiarą gwałtu, ciąża stanowi zagrożenie dla jej życia bądź płód jest nieodwracalnie uszkodzony albo nieuleczalnie chory. Jednym słowem, kobietę traktuje się przedmiotowo i odmawia się jej prawa także do decydowania o własnym życiu w obliczu jego zagrożenia. Złamanie aborcyjnych restrykcji groziłoby trzema latami więzienia. Dodatkowo ograniczono by dostęp do informacji o badaniach prenatalnych, a także rozprawiono by się z edukacją seksualną. Ściślej: w ogóle by jej nie było w racjonalnej formie.

Protesty wielu organizacji

Sprzeciw wobec projektu ustawy wyraziły liczne organizacje. Fundacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny wezwała też do udziału w pikiecie pod hasłem: „NIE dla całkowitego zakazu aborcji!”.

Protestują także m.in. Amnesty International, fundacja Feminoteka, Instytut Spraw Publicznych i Kongres Kobiet. „Nie pozwólcie, aby ta okrutna ustawa została przyjęta. Stoi ona w sprzeczności z podstawowymi prawami człowieka, z zasadą poszanowania godności, życia i zdrowia każdej kobiety” – apeluje do posłów ponad 40 organizacji polskich i ponad 80 z całego świata.

Marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska zauważyła, że temat ten lubi wracać na zakończenie i rozpoczęcie kadencji parlamentu. Przy obecnym składzie Sejmu są duże szanse, że projekt ustawy zostanie odrzucony przy pierwszym czytaniu. Nie wiadomo jednak, co będzie po październikowych wyborach. Dlatego ten barbarzyński pomysł, niezgodny z wieloma prawami człowieka, należy brać pod uwagę, wybierając reprezentantów do Sejmu.

źródło: wyborcza.pl #rodzicielstwo #sejm #dzieci