Kandydatka Prawa i Sprawiedliwości na stanowisko premiera rządu #Beata Szydło przedstawiła swój pomysł na politykę prorodzinną, do której zalicza się słynny projekt „500 złotych na dziecko”. Jako pierwszy tę inicjatywę przedstawił Andrzej Duda podczas kampanii wyborczej.

Szydło: "Trzeba pomóc rodzinom"

Beata Szydło na konferencji prasowej nawiązała do rozpoczynającego się roku szkolnego, podczas którego rodzice zmuszeni są zaopatrzyć dzieci w nowe książki i przybory szkolne. Takie zakupy to spory wydatek, wobec czego kandydatka na premiera zaznacza, iż pomoc biedniejszym rodzinom jest sprawą bardzo ważną. Zaznaczyła, iż skala problemu jest dość spora, a jako potwierdzenie swojej tezy podała oferty parabanków, które proponują specjalne kredyty, brane z myślą o wyposażeniu dziecka do szkoły.

Kandydatka #PiS-u przyznała, iż teraz jest najlepszy moment na rozpoczęcie rozmów o słynnym projekcie „500 złotych na dziecko”, gdyż lepiej zająć się rozwiązywaniem problemów od razu. Stwierdziła, iż inwestowanie w rodziny to inwestowanie w przyszłość naszego kraju. Jeśli pragniemy mieć wykształconych i świadomych obywateli, musimy im pomóc osiągnąć to wykształcenie. Ustawa, którą przedstawiła Szydło, jest dedykowana głównie rodzinom z dziećmi, ale również tym, którzy dopiero planują swoje potomstwo.

Zmiany w projekcie "500 zł na dziecko"

Beata Szydło przedstawiła wstępny projekt mówiący o przyznaniu 500 złotych na drugie i kolejne dziecko w rodzinie. Zaznaczyła, że mniej zamożne rodziny będą mogły liczyć również na dofinansowanie dla pierwszego dziecka. Pani Szydło nie zapomniała również o dzieciach niepełnosprawnych, które otrzymają specjalne świadczenia oraz pomoc w razie zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości. Kandydatka na premiera przyznała, iż jest to jej pomysł i jeśli Polacy obdarzą ją zaufanie, to zaświadcza, że zrobi wszystko, aby ustawa weszła w życie jak najszybciej.

Beata Szydło weźmie udział w referendum

Szydło odpowiedziała również na pytanie, czy weźmie udział w referendum, które odbędzie się już 6 września. Potwierdziła swoją obecność, jednak zaznaczyła przy tym, iż samo głosowanie nie do końca jej odpowiada. Swoją dezaprobatę zaznaczyła, przypominając kwestię dodatkowych pytań, które zostały zupełnie zignorowane przez Bronisława Komorowskiego.

Warto zaznaczyć, iż za sprawą inicjatywy wysuniętej ze strony prezydenta Andrzeja Dudy możliwe jest, że równolegle z wyborami parlamentarnymi, które odbędą się 25 października, zorganizowane zostanie drugie w tym roku ogólnopolskie referendum.

Źródło: wpolityce.pl #wybory parlamentarne