Kiedy i w jakich okolicznościach rozeszły się drogi Pana i pani Barbary Nowackiej? Mogę też zapytać tak: Do kiedy wierzył Pan, że macie razem z Barbarą Nowacką ten sam cel, czyli realne zjednoczenie lewicy?

Już w maju Barbara odcięła się od inicjatywy zjednoczeniowej Wolność i Równość, którą z początku poparła. Nie przychodziła na spotkania i wyrażała się o nas dość ironicznie. Już wtedy nabrałem podejrzeń, że po prostu reprezentuje interesy Palikota, który znany jest z bezwzględnego dążenia do maksimum korzyści politycznych dla siebie oraz z bezpardonowego stylu działania.

Co jest według Pana niezbitym dowodem, że SLD zawarło „deal” z TR? Czy na pewno chodzi tutaj tylko o listy? Czy ktoś może próbuje oszukać wyborców?

Dowodem na istnienie tego dealu jest 25 „jedynek” dla SLD i 10 dla TR.

Reklamy
Reklamy

Chodzi zresztą nie tylko o te absurdalne liczby, nie mające żadnego pokrycia w aktywach tych partii, lecz o to, że nikt tego w szerszym gronie nie uzgadniał, nikt nie był pytany o zdanie i nie wyrażał zgody na taki rozkład - oczywiście poza samymi zainteresowanymi. Od początku ostrzegaliśmy, że tym razem partyjny poker polityczny nie przejdzie - albo szerokie, partnerskie porozumienie, zawierane przy okrągłym stole, albo śmierć lewicy. Wybrali śmierć.

Czy Barbara Nowacka jest według Pana tylko kartą, którą posługuje się zarówno #Janusz Palikot jak i Leszek Miller i jego ludzie? Czy jest "wykorzystywana" przez bardziej doświadczonych polityków jako nowa nieskompromitowana twarz „reklamująca" Zjednoczoną Lewicę? 

Barbara Nowacka jest w polityce od 20 lat i reprezentuje styl „na twardziela”.

Reklamy

Niestety, popełniła dwa wielkie błędy: nie przyjęła oferty startu w wyborach prezydenckich z poparciem całej lewicy (wszyscy bilibyśmy dzisiaj w innym miejscu, bo zrobiłaby dwucyfrowy wynik) oraz uparcie firmuje Palikota, choć widzi z bliska jego brutalność, autorytaryzm i egoizm. Jest to fatalnie odbierane. Z wielkiej popularności Barbary, zbudowanej w kampanii do Europarlamentu w roku 2014 i potem, zostało dziś niewiele. Przekombinowała i przespała swój „gwiezdny czas”. I on już niestety nie wróci.

Przecież nie można powiedzieć, że Barbara Nowacka przypomina panią Magdalenę Ogórek...?

To oczywiście zupełnie inny poziom. Niemniej jednak odczuwam, i nie tylko ja, rozczarowanie. Gdy zapraszałem ją do Twojego Ruchu, obiecywałem jej ustąpienie ze stanowiska szefa Krajowej Rady TR na jej rzecz. Żeby tylko do nas wstąpiła. Inicjując jednoczenie lewicy zeszłej zimy prosiłem, by zgodziła się być twarzą tego procesu i gwarantem, że będzie on uczciwy. Dziś ta osoba, nie doświadczywszy z mojej strony żadnej przykrości czy nielojalności, szkaluje mnie w mediach, insynuując, jakobym nie przyjął rzekomo złożonej mi dobrej oferty wyborczej.

Reklamy

Nikt ze mną nie rozmawiał i żadnych ofert mi nie składał. Czy doczekam się przeprosin? Pewnie nie.

Co Pana łączy, a co dzieli ideowo, światopoglądowo, politycznie z Barbarą Nowacką i Twoim Ruchem oraz SLD?

Jako centrysta mieszczę się bardzo dobrze w spektrum polskiej lewicy. SLD jest konserwatywne, ale nie całe. TR jest liberalny, ale nie cały. Dobrze się czuję w tych kręgach, mimo że różnice poglądów bywają znaczne. Ale lewica i centrolewica i liberałowie z istoty rzeczy są pluralistyczni i tolerancyjni.

Dlaczego zdecydował się Pan zamieścić na Facebooku „gorące” oświadczenie zamiast... najpierw zadzwonić lub spotkać się z Barbarą Nowacką i zapytać, wyjaśnić dlaczego publicznie mija się z prawdą, co Pan sugeruje?

A kto by się z tego telefonu dowiedział, że to, co powiedziała, jest oszczerstwem? A tak, to przynajmniej kilkanaście tysięcy ludzi będzie wiedziało. Niestety, obawiam się, że zaledwie garstka spośród tych, którzy usłyszeli te kłamstwa na antenie i uwierzyli w nie. Bo któż by nie wierzył samej Barbarze Nowackiej!

prof. Jan Hartman - Zajmuje się metafilozofią, filozofią polityki, etyką i bioetyką. Liberał i postępowiec o pewnych aspiracjach politycznych (współpracuje ze środowiskami lewicowymi).

fot. Facebook/JanHartman #wybory parlamentarne