1 sierpnia to dzień szczególny nie tylko dla mieszkańców Warszawy, ale dla wszystkich obywateli Polski. To właśnie tego dnia 71 lat temu warszawiacy postanowili walczyć o wolność stolicy i całego kraju. Ich bunt stał się przykładem bohaterskiego czynu, do jakiego są zdolni prawdziwi  patrioci. Starając się upamiętnić setki tysięcy poległych, władze miasta organizują uroczyste obchody, w których uczestniczą najważniejsze osoby w państwie.

Na dzisiejszych obchodach rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego zjawili się bohaterowie wydarzeń z 1944 roku oraz najważniejsi politycy. Wczoraj w mediach pojawiły się informacje o braku pozwolenia na wygłoszenie przemowy przez prezydenta-elekta, Andrzeja Dudę.

Reklamy
Reklamy

Ratusz natychmiast zdementował te pogłoski, jednak dzisiaj zwycięzca majowych wyborów prezydenckich nie miał możliwości stanąć na mównicy.

Komorowski o pamięci 

Swoje przemowy wygłosili prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz oraz ustępujący prezydent, #Bronisław Komorowski. Prezydent tłumaczył, iż musimy myśleć o wolności z szacunkiem i wdzięcznością. Podkreślił, że rozważania na temat słuszności podjęcia walki są tak naprawdę nieistotne. Zwrócił uwagę, iż w całej Polsce znajdują się pomniki upamiętniające dramat i klęskę warszawskich powstańców, którzy przelali własną krew za wolność ojczyzny. Bronisław Komorowski podkreślił, że najpiękniejszym pomnikiem, najbardziej przemawiającym do nas wszystkich, jest pomnik współczesnej Polski, ponieważ dzisiejsza, wolna Polska jest częścią tej samej walki o wolność, która odbyli nasi przodkowie w 1944 roku,  pomimo wszelakich przeciwności losu stawiając czoła wrogim armiom.

Reklamy

Według ustępującego prezydenta, takie obchody jak dzisiejsze powinny być kultywowane do końca istnienia Polski.

Prezydent-elekt zepchnięty na drugi plan

Warto zwrócić uwagę, iż samo miejsce wyznaczone dla Andrzeja Dudy podczas uroczystości moze świadczyć o próbie zdeklasowania powagi prezydenta-elekta. Przyszły prezydent stanął, co prawda, w pierwszym rzędzie, jednak został ustawiony na samym końcu, podczas gdy Bronisław Komorowski zajmował główną pozycję przy Pomniku Powstańców. To już kolejny raz, kiedy Platforma Obywatelska wykorzystuje ostatnie dni rządów odchodzącego prezydenta, aby podkreślić jego wyższość nad Andrzejem Dudą. Jak sytuacja będzie wyglądała po 6 sierpnia? Przekonamy się wkrótce. #Andrzej Duda