6 września odbędzie się referendum, w którym zadane zostaną trzy pytania: o wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych, finansowanie partii politycznych z budżetu państwa oraz rozstrzyganie wątpliwości prawnych na korzyść podatnika. Nowy spot wyborczy #PiS miał stanowić element kampanii przedreferendalnej. Jednak jego treść pozostawia wiele do życzenia. Według Platformy Obywatelskiej nie ma w nim żadnych nawiązań do pytań referendalnych, dlatego – niezgodnie z prawem – spot dotyczy kampanii wyborczej, nie zaś referendalnej. Podobne stanowisko przyjęła Telewizja Polska.

Spot PiS łamie prawo? Zadecyduje prokuratura

W odpowiedzi na pytanie PO, czy spot jest zgodny z prawem, Państwowa Komisja Wyborcza stwierdziła, że jeśli związane są z tym wątpliwości, należy zawiadomić organy ścigania.

Reklamy
Reklamy

Złożenie wniosku do prokuratury zapowiedział już poseł Platformy Marcin Święcicki. PO oczekuje też, że Prawo i Sprawiedliwość całkowicie zrezygnuje z emisji spotu.

TVP nie wyemituje spotu

„Tę kampanię moglibyśmy wyemitować jedynie jako kampanię wyborczą” – to odpowiedź Telewizji Polskiej, cytowana przez PAP. Wniosek jest prosty: również zespół TVP ds. współpracy z administracją publiczną ma poważne wątpliwości. I w zasadzie trudno się dziwić. W spocie Prawa i Sprawiedliwości nie ma nic o trzech pytaniach referendalnych. Za to przesłanie jest inne – dużo retoryki i propozycja dodania nowych pytań do referendum: o wiek emerytalny, obowiązek szkolny dzieci sześcioletnich i prywatyzacją Lasów Państwowych. „Dlaczego chcę, żeby zadano te pytania? Ponieważ was słucham i chcę dla was dobrze pracować” – mówi w spocie #Beata Szydło.

Reklamy

Zastanawiają też ujęcia – pokazywanie aktywności kandydatki PiS na premiera przesłania całkowicie kwestię referendum.

PiS: wszystko zgodnie z prawem

Sprawę skomentował Mariusz Błaszczak z Prawa i Sprawiedliwości. Według niego samo referendum było wyrazem paniki Bronisława Komorowskiego, który chciał dotrzeć do wyborców Pawła Kukiza. Tak też zresztą komentowano pomysł referendum. Niemniej, ma się ono odbyć w zaplanowanej formie. Błaszczak nie widzi żadnych niezgodności z prawem: „My przestrzegamy prawa i spot PiS dotyczy kampanii referendalnej, a nie wyborczej. Został sfinansowany zgodnie z prawem, z funduszy partyjnych”.

Źródło: wirtualnemedia.pl, dziennik.pl

#Platforma Obywatelska