Prezydent Duda w swoim orędziu 20.08.2015 roku ogłosił, iż zamierza wystąpić z wnioskiem do Senatu o przeprowadzenie referendum w dniu październikowych wyborów. Miałoby ono obejmować pytania dotyczące prywatyzacji lasów państwowych, wieku emerytalnego oraz obowiązku edukacyjnego sześciolatków. Choć zgodnie z art. 140 Konstytucji RP orędzia nie czyni się przedmiotem debaty, to jednak wielu wybitnych polskich profesorów prawa dokonało jego oceny.

Profesor Zoll upomina Andrzeja Dudę

Były prezes Trybunału Konstytucyjnego, znany ze swoich konserwatywnych i prokatolickich poglądów, określił propozycję Andrzeja Dudy jako niekonstytucyjną, gdyż zaproponowane przez niego pytania nie dotyczą spraw ważnych dla państwa, a jedynie dla niektórych obywateli.

Reklamy
Reklamy

Profesor Zoll wyraził również swoje rozczarowanie tym, że prezydent nie zważa w swoich decyzjach na Konstytucję RP.

Wypowiedź prof. Zolla padła dwa dni po spotkaniu kardynała Dziwisza z premier Kopacz. Słowa najwybitniejszego, polskiego konstytucjonalisty należy rozumieć jako pierwsze ważne ostrzeżenie skierowane pod adresem nowego prezydenta.

Artykuł 198 Konstytucji RP stwierdza:

„Za naruszenie Konstytucji lub ustawy, w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania, odpowiedzialność konstytucyjną przed Trybunałem Stanu ponoszą: Prezydent Rzeczypospolitej /…/”

Akt skierowania do Senatu wniosku referendalnego przez Andrzeja Dudę może więc zostać zinterpretowany przez członków Trybunału Stanu jako naruszenie Konstytucji. Zgromadzenie Narodowe miałoby wówczas podstawę prawną, zgodnie z art.

Reklamy

145 ustawy zasadniczej, aby postawić Andrzeja Dudę w stan oskarżenia przed Trybunałem Stanu.

Czy Andrzej Duda stchórzy?

Jeśli #Andrzej Duda zrezygnuje ze złożenia wniosku referendalnego, zapowiedzianego w jego orędziu, to wyborcy mogą zinterpretować taką ewentualną decyzję jako przejaw jego słabości, niebezpiecznej dla państwa. W konsekwencji media, które są przeciwne Prawu i Sprawiedliwości, narzuciłyby przestrzeni publicznej nowy temat, dotyczący słabości i błędów obecnego prezydenta. Z pewnością przyczyniłoby się to do obniżenia wyborczych notowań #PiS.

Jeśli jednak Andrzej Duda złoży w Senacie wniosek o przeprowadzenie referendum, to wówczas pójdzie na wojnę z konstytucjonalistami. Antypisowska opozycja w Zgromadzeniu Narodowym chętnie skorzysta z szansy postawienia Dudy przed Trybunałem Stanu. Ewentualne jesienne starcie Dudy oraz Prawa i Sprawiedliwości z przeciwnikami katolicyzacji Polski  może doprowadzić do wybuchu niepokojów społecznych, których wynik jest trudny do przewidzenia.

Reklamy

O co obecna gra toczy się?

Trzy pytania referendalne, zaproponowane przez Prezydenta i postawione obywatelom podczas wyborów parlamentarnych, miałyby charakter agitacyjny. PiS jest bowiem kojarzony przez wyborców z pozytywnymi odpowiedziami na nie, podczas gdy Platforma Obywatelska – z negatywnymi. Tym samym zachowanie obywateli w referendum rzutowałoby na ich preferencje względem partii politycznych w dniu wyborów. Partia Kaczyńskiego mogłaby liczyć nawet na 60% wynik.

Prezydent Duda w sposób ewidentny usiłuje swoją decyzją wpłynąć na rezultat najbliższych wyborów. Choć Konstytucja  nie zabrania mu takich działań, to jednak oburzenie wyrażone przez premier Kopacz jest uzasadnione. Stwierdziła, iż czuje się oszukana. Obejmując urząd prezydenta, Andrzej Duda obiecał, iż zamierza być prezydentem wszystkich obywateli. Jego obecne działania wskazują na odmienne podejście – zamierza być prezydentem wyznawców Prawa i Sprawiedliwości.

Źródło: Gazeta.pl, Były prezes TK w jednym zdaniu o referendum Dudy /.../ #polskie prawo