Adam Styczek: Decyzja prezydent Warszawy w pana sprawie zbyt pochopna?

Prof. Bogdan Chazan: Decyzja była nadmierna i nieuzasadniona prawnie. Ostatnie werdykty prokuratury w Warszawie czy Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Naczelnej Rady Lekarskiej świadczą o tym, że moje postępowanie było właściwe. Spodziewam się wygrania swojej sprawy w Sądzie Pracy.

AS: Wypowiedział się pan nieprzychylnie na temat decyzji prezydenta Komorowskiego odnośnie podpisania ustawy in-vitro...

BC: Powiedziałem, że prezydent sprzeniewierzył się wartościom chrześcijańskim. Ale podobnie prezydent Warszawy, pani #Hanna Gronkiewicz-Waltz. Podjęła decyzję zbyt daleko idącą.

Reklamy
Reklamy

Być może i pani prezydent działała pod naciskami, ale w ten sposób w gruncie rzeczy wsparła biznes aborcyjny i opowiedziała się za siłami ciemności. Opowiedziała się za siłami cywilizacji śmierci. Każdy z nas w jakimś momencie swojego życia może zmienić swoje przekonania. Myślę, że pani prezydent także kiedyś dokona krytycznej oceny tego, co zrobiła.

AS: In-vitro daje życie, czy odbiera?

BC: To jest taki problem, że z jednej strony in-vitro daje życie, a z drugiej je odbiera. Dlaczego jest zgoda na poczęcie sześciu czy ośmiu embrionów? Tyle embrionów ginie, żeby uzyskać te 30 procent szans na urodzenie dziecka. Więc jest to procedura, która z jednej strony odbiera godność potencjalnemu ojcu i potencjalnej matce, ale także i dziecku. Dziecko staje się przedmiotem manipulacji. Nasza ustawa o dopuszczalności przerywania ciąży mówi, że jeśli ktoś swoim działaniem spowoduje śmierć dziecka poczętego podlega karze więzienia do lat dwóch.

Reklamy

A czy w przypadku in-vitro nie odbiera się życia dziecku poczętemu? Więc gdyby traktować dokładnie, to wtedy osoby zabijające dzieci w procedurze in-vitro powinny ponieść karę.

AS: Czy nie jest już za późno na tego typu zmiany? Trendy pokazują raczej, że społeczeństwo wykazuje się coraz większym poparciem dla in-vitro.

BC: Byłem ostatnio na konferencji w Teatrze Polskim. Rozmawialiśmy na temat eutanazji. Przybyło około 150 osób i przed rozpoczęciem konferencji przeprowadzono badanie na uczestnikach. Około 75 procent było za eutanazją - za odbieraniem życia osobom starym, chorym, słabym. Po tej dyskusji, w której brali udział przeciwnicy i zwolennicy eutanazji, przeprowadzono ponownie badanie. Okazało się, że 25 procent zmieniło swoje przekonania w kierunku zakazu eutanazji. W takim małym badaniu widać, że takie poglądy przeciwko życiu w fazie prenatalnej, jak i w końcowej fazie życia - one nie są ustalone. Myślę, że w tej materii możemy osiągnąć sukces, pracując nad ich zmianą. Więc to tylko kwestia doinformowania społeczeństwa.

Reklamy

Trzeba pozyskać media dla prawdy.

AS: Obywatele są niedoinformowani w kwestii in-vitro?

BC: Z jednej strony są niedoinformowani. Z drugiej strony się ludziom wiele wmawia. Niektóre stacje telewizyjne i radiowe prowadzą istną propagandę. Tam się sączą nie tyle informacje, co interpretacja tych informacji. To niestety oddziałuje na opinie ludzi. Jeśli uda się odzyskać media dla prawdy, myślę że wtedy też opinie ludzi się zmienią.

Czytaj także - Kandydat na prezydenta USA planuje wprowadzenie zakazu aborcji #in vitro