Adam Styczek: Ze swoją funkcją żegna się właśnie prezydent Komorowski. Wydaje się, że dojdzie również do zmiany u steru w Sejmie. Można odebrać wrażenie, że pana aktualna sytuacja zawodowa to rezultat kończącej się sytuacji politycznej. Liczy pan na rehabilitację wraz z objęciem rządu przez Prawo i Sprawiedliwość?

Prof. Bogdan Chazan: Ja już podpadłem ośrodkom lewicowym i liberalnym w 2002 roku, kiedy odmówiłem aborcji. Wtedy wyrzucono mnie z funkcji konsultanta krajowego i wicedyrektora instytutu. Więc już wtedy byłem przykładem "oszołoma". Teraz, gdy podpisałem deklarację wiary - a potem odmówiłem przeprowadzenia aborcji, stałem się celem, na którym lewicowe środowiska skoncentrowały swoją uwagę. Moim zdaniem decyzja pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz była nadmierna. Sądzę, że ta decyzja chociaż miała mnie pognębić i zniszczyć, w sumie wniosła wiele dobrego.

AS: Wspomniał pan o pani prezydent Warszawy. Znajdujemy się też pod pałacem prezydenckim - jak oceniłby pan zakończoną właśnie prezydenturę Bronisława Komorowskiego?

BC: Kadencja pana prezydenta Bronisława Komorowskiego nie spełniła nadziei. Ja nie miałem złudzeń, że ta kadencja nie będzie dobra dla Polski, dla jej rozwoju, a także dla ochrony życia. Zwłaszcza w końcowej fazie swojej kadencji pan prezydent sprzeniewierzył się temu, co mówił do tej pory. Wcześniej się prezentował jako obrońca wartości chrześcijańskich.

AS: Co mogło mieć wpływ na taką zmianę u prezydenta?

BC: Być może wpływ na jego ostatnie decyzje miały osoby z jego otoczenia. Te osoby mają bogatą przeszłość komunistyczną. Danie poparcia ustawie in-vitro to jest coś, co wydaje niedobre świadectwo dla pana prezydenta. To jest sprzeczne z jego wcześniejszymi deklaracjami. W ten sposób pan prezydent dał wyraz swoim poglądom, które chyba są autentyczne albo poszedł z kimś na kompromis. Możliwe też, że został wręcz zmuszony do pójścia w tę stronę. W ten sposób wykazał swoją słabość i brak integralności.

AS: Prezydent Komorowski swoją decyzję motywował tym, iż on sam nie może być sumieniem Polski.

BC: To nie jest tak, że człowiek ma jedno sumienie, a prezydent inne. Dla mnie człowiek ma jedno sumienie bez względu na sprawowaną funkcję. Udzielając zgodę na ustawę in-vitro moim zdaniem źle świadczy o panu prezydencie. #Bronisław Komorowski #in vitro #Hanna Gronkiewicz-Waltz