W ramach formatu normandzkiego doszło do zawieszenia broni pomiędzy Ukrainą a Rosją. Polsce nie przypadł jednak udział w negocjacjach (uczestnikami były Rosja, #Ukraina, Niemcy i Francja). Polski prezydent, Andrzej Duda będzie chciał się posłużyć argumentem fiaska porozumień mińskich i zwrócić uwagę na potrzebę włączenia Polski w proces stabilizacji sytuacji na Ukrainie. Zadanie będzie trudne do zrealizowania, bowiem prezydent Ukrainy, Petro Poroszenko nie widzi potrzeby udziału Polski w dalszych negocjacjach.

- W kwestii polskiej polityki zagranicznej i współpracy między rządem a kancelarią prezydenta zwłaszcza w temacie słów prezydenta odnośnie formatu normandzkiego to jest nieszczęśliwa, niezręczna wypowiedź - ocenił Minister Spraw Zagranicznych, Grzegorz Schetyna.

Reklamy
Reklamy

Trudno jednoznacznie ocenić intencje Ministra Schetyny, bowiem jeszcze w zeszłym roku w temacie konfliktu wypowiadał się dokładnie tak samo jak obecnie prezydent Duda. - Nie będzie rozwiązania spraw konfliktu rosyjsko-ukraińskiego bez polskiej obecności przy stole negocjacyjnym - powiedział w 2014 roku Grzegorz Schetyna. #polityka zagraniczna #Andrzej Duda