#Paweł Kukiz publicznie oświadczył, iż silnie wspiera inicjatywę PiS-u dotyczącą dopisania kilku dodatkowych pytań do referendum. Muzyk oznajmił, że według jego poglądów obywatele mają pełne prawo wypowiadać się w sprawach zasadniczych dla funkcjonowania państwa. Paweł Kukiz za takowe uważa kwestie dotyczące posłania sześciolatków do szkół, prywatyzacji lasów państwowych oraz obniżenia wieku emerytalnego. Lider inicjatywy „Kukiz’15” zaznaczył, iż byłby pozytywnie zaskoczony, gdyby nowy prezydent #Andrzej Duda przychylił się do jego prośby i poparł inicjatywę PiS-u.

Muzyk apeluje do prezydenta Dudy

Pomysł przeprowadzenia referendum należy do Bronisława Komorowskiego, który podczas kampanii prezydenckiej postanowił w ten sposób przekonać Polaków do głosowania na jego osobę.

Reklamy
Reklamy

Obywatele mają odpowiedzieć na trzy pytania, które dotyczą: finansowania partii politycznych z budżetu państwa, jednomandatowych okręgów wyborczych oraz rozstrzygania spraw podatkowych na korzyść płatników. Wraz ze zbliżającym się terminem przewidzianym na przeprowadzenie referendum pojawia się coraz więcej propozycji sugerujących poszerzenie listy pytań o kolejne pozycje. Z taką inicjatywą zgłosiła się Beata Szydło, która zaproponowała prezydentowi Andrzejowi Dudzie dopisanie pozostałych kwestii, które wzbudziły największe kontrowersje wśród Polaków.

Andrzej Duda w rozmowie z dziennikarzami zaświadczył, iż zapozna się z propozycją Prawa i Sprawiedliwości, ale nie może obiecać, że pytania na pewno zostaną dopisanie do referendum. Prezydent zaznaczył, iż nie są one tak naprawdę pomysłem PiS-u, ale obywateli kraju, którzy chcą stanowczego rozwiązania nurtujących ich spraw.

Reklamy

Paweł Kukiz zgłosił się do Andrzeja Dudy z prośbą o dopisanie pytań zaproponowanych przez PiS, a w razie braku możliwości uczynienia tego poprosił również o próbę zmienienia przepisów dotyczących organizacji referendum.

Referendum klęską Komorowskiego?

Wrześniowe referendum budzi wśród obywateli Polski wiele kontrowersji. Politolodzy twierdzą, że brak profesjonalizmu ze strony Bronisława Komorowskiego stanie się powodem bardzo niskiej frekwencji w czasie głosowania 6 września. Wiele osób uważa, że inicjatywa zapoczątkowana przez byłego prezydenta podczas kampanii wyborczej może stać się jego największą klęską. Polacy nie są przekonani do tego, czy taka forma demokracji bezpośredniej może coś zmienić w naszym kraju, wobec czego nie zamierzają licznie zjawić się w lokalach referendalnych.

Źródło: niezalezna.pl #Bronisław Komorowski